
Mediolański sąd po raz kolejny nie skazał byłego premiera Włoch Silvio Berlusconiego. Powód ten co zwykle - sprawa się przedawniła.
REKLAMA
Prokurator żądał dla Berlusconiego pięciu lat więzienia. Obrona apelowała o uniewinnienie i robiła wszystko, by przeciągnąć proces. Zgłaszano dziesiątki świadków, zarzucano sędziom stronniczość.
Były szef włoskiego rządu, jak to ma w zwyczaju, nie przyszedł na dzisiejszą rozprawę. Wyrok dotyczy sprawy o przekupienie adwokata Davida Millsa. To jednak nie koniec kłopotów z prawem kontrowersyjnego miliardera. Będzie się musiał jeszcze zmierzyć z zarzutami o nadużywanie władzy oraz korzystanie z usług nieletniej prostytutki Ruby.
