
Michael Ben-Ari, deputowany skrajnie prawicowej partii Izraelska Unia Narodowa, podarł Nowy Testament. Jego wybryk głośno potępiła międzynarodowa i lokalna społeczność żydowska.
Posłowie Knesetu dostali Nowe Testamenty z hebrajskimi komentarzami, wydane przez Izraelskie Towarzystwo Biblijne. Część podarunek przyjęło, część go odesłało, ale jeden, postanowił zrobić wokół sprawy zamieszanie i wyrazić swoje "zdanie":
Żydzi w Izraelu i na całym świecie potępili czyn posła. Ostre słowa wyrazili inni członkowie Knesetu, biuro premiera Izraela, a także Liga Przeciwko Zniesławieniom czy Amerykański Komitet Żydowski. O dziwo, w świecie zdominowanym przez chrześcijaństwo sprawa nie rozeszła się takim echem. Członek organizacji, która wysłała Biblię izraelskim posłom, mówi "Rz":
Przeczytaj także: Tabu pada? Krytyka religii przestaje być domeną wąskiej grupy
Źródło: "Rzeczpospolita"
