
Znów rzesza maturzystów oblała egzamin dojrzałości z matematyki ze względu na dyskalkulię. Ministerstwo jednak nadal nie zauważa problemu.
Dyskalkulia to zaburzenie zdolności matematycznych powodowane przez genetyczne nieprawidłowości. Jak się objawia? Osoby cierpiące na nią mylą cyfry, mają problemy z najprostszymi działaniami matematycznymi i uczeniem się oraz rozumieniem pojęć królowej nauk. Wszystkie te objawy u osoby z dyskalkulią występują niezależnie od poziomu inteligencji.
Ministerstw Edukacji Narodowej nie uznaje żadnych ulg z nią związanych, ponieważ jak tłumaczyli się urzędnicy, istnieją pewne kontrowersje co do uznawania tego zaburzenia. Wielu tłumaczy jednak, że dyskalkulia to poważny problem, który nie może być bagatelizowany.
Zobacz też: Wielka zagadka matematyczna rozwiązana przez chłopca? Dziennikarze znów podkoloryzowali naukę
Problemy osób z dyskalkulią, są szczególnie widoczne po tym, jak ministerstwo wprowadziło obowiązkową maturę z matematyki. Wcześniej po prostu nie wybierali oni tego przedmiotu na maturze. Matematyk, kierownik Pracowni Egzaminów Maturalnych w Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Krakowie Piotr Ludwikowski mówi "Gazecie Wyborczej":
Obecnie Ministerstwo Edukacji Narodowej nie ma pomysłu jak poradzić sobie z dyskalkulią. Nie chcą bowiem zwalniać cierpiących na nią z matury z matematyki, a nawet największe ułatwienia dla uczniów i tak wiele nie dadzą. Ewentualne zwolnienie wiązałoby się ze "stygmatem" na dokumencie maturalnym.
Przeczytaj także: Najlepszy zawód świata - programista, higienistka oraz... matematyk
Źródło: "Gazeta Wyborcza"
