Zatrzymany kierowca miał 1.7 promila w wydychanym powietrzu i ... immunitet sędziego. Prawnik związany jest z obozem "dobrej zmiany".
Zatrzymany kierowca miał 1.7 promila w wydychanym powietrzu i ... immunitet sędziego. Prawnik związany jest z obozem "dobrej zmiany". Fot. Marcin Onufryjuk / Agencja Gazeta

Jest sędzią i powinien świecić przykładem. Zamiast tego "zaświecił" policjantowi immunitetem, gdy ten zatrzymał nietrzeźwego kierowcę do kontroli. Sędzia związany jest z obozem "dobrej zmiany", jego żona została przez Zbigniewa Ziobrę mianowana na prezesa jednego z podlaskich sądów.

REKLAMA
Spowodował kolizję i uciekł
Przyjęło się uważać, że sędzią może zostać osoba, która - oprócz znajomości prawa - charakteryzuje się nieposzlakowaną opinią i może dawać wszystkim dookoła przykład prawidłowego postępowania. Jednak niektórzy wyłamują się z tego schematu, na przykład sędzia, który w Suwałkach spowodował kolizję i uciekł.
Poszkodowany w kolizji zapisał numer rejestracyjny sprawcy i pijanego kierowcę udało się złapać policji dopiero w Augustowie. Okazało się, że kierujący autem miał 1,8 promila alkoholu we krwi.
Zgodnie z prawem prowadzenie pojazdu w takim stanie jest przestępstwem, za które ponosi się odpowiedzialność na podstawie art. 178a k.k. Za jazdę po pijanemu grozi kara grzywny, kara ograniczenia wolności lub nawet kara pozbawienia wolności do lat 2.
Sędzia zasłonił się immunitetem, więc go nie zatrzymano. Jednak sprawą zajmuje się już Prokuratura Regionalna w Białymstoku. Sędzia będzie musiał wyjaśnić, czy alkohol spożywał w sądzie, czy po pracy. Czas pokaże, czy spotkają go konsekwencje prowadzenia w takim stanie auta.
I on, i żona z "dobrej zmiany"
Prawicowe media natychmiast uczepiły się wątku pijanego sędziego bezkarnie wypuszczonego przez policjanta, upatrując się tu patologicznej sytuacji godnej potępienia. Poniekąd słusznie – sędzia postąpił nagannie. Jednak w tym przypadku prawica strzela sobie w kolano z armaty, bowiem zasłaniający się immunitetem sędzia... należy do obozu dobrej zmiany. Lub przynajmniej jest z nią związany.
Jak donosi serwis OKO.press, sędzia pełni kierowniczą funkcję w sądzie w Suwałkach. Mało tego, jego żona została przez Zbigniewa Ziobrę mianowana prezesem jednego z podlaskich sądów.
Co ciekawe, sędzia już we wrześniu ma rozpoznać trzecią już apelację od wyroku dotyczącego działaczy KOD w Suwałkach. Chodzi o apelację od wyroku w sprawie przeciwko działaczom KOD, którzy zakłócili otwarcie wystawy o generale Andersie. Twierdzili, że córka generała robi z wydarzenia happening polityczny w czasie, obowiązywania ciszy wyborczej.
źródło: oko.press

Obserwuj nas na Instagramie. Codziennie nowe Instastory! Czytaj więcej