
Wbrew pozorom rozmowy o seksie potrzebują nie tylko osoby z problemami w sferze intymnej. Do seksuologa chodzi także wiele osób np. po zawale serca. Mimo to NFZ traktuje to jako medycynę niekonwencjonalną i do seksualnych porad dopłacać nie zamierza.
REKLAMA
Skąd połączenie zawału serca z wizytąu seksuologa? Wiele zażywanych leków może negatywnie wpływać na jakość życia seksualnego. I wcale nie dotyczy jedynie mężczyzn, którzy mogą mieć problemy ze współżyciem, ale i kobiet. Dolegliwości pań to m.in. brak popędu i satysfakcji seksualnej.
Co ciekawe, z usług seksuologa korzystają nie tylko ci, którzy nie są zadowoleni ze swojego życia łóżkowego."Gazeta Wyborcza" przytacza historię mężczyzny skazanego za molestowanie, który chciał skontaktować się z seksuologiem.
Problemem nie jest jednak to, kto chce z porad seksuologa korzystać, ale fakt, że nie są one darmowe.
Porady seksuologiczne nie znalazły się w koszyku gwarantowanych świadczeń medycznych przygotowanym przez Ministerstwo Zdrowia. Podobnie jak świadczenia z medycyny ludowej, niekonwencjonalnej, orientalnej, leczenie pijawkami, niektóre metody rehabilitacyjne czy operacje plastyczne z zakresu kosmetyki upiększającej. CZYTAJ WIĘCEJ
źródło: "Gazeta Wyborcza"
Porównanie do metod niekonwencjonalnych dziwi, zwłaszcza, że seksuologia jest specjalnością lekarską od blisko trzydziestu lat. Tym, którzy chcą odwiedzić seksuologa - niezależnie z jakiego powodu - pozostaje wizyta w prywatnej, a co za tym idzie płatnej, poradni.
źródło: "Gazeta Wyborcza"

