
Te zdjęcia znamy wszyscy – kobieta, mężczyzna, gromadka dzieci. Lecz jakie naprawdę tajemnice skrywają za starymi pozowanymi fotografiami?
REKLAMA
– To historia, o której się nie mówiło, choć można było jej się domyśleć – opowiada fotografka Patrycja Dołowy. – To było kilka lat po śmierci mojej babci. Jej przyjaciółka była już bardzo chora. Wiedziała, że umiera. Zaprosiła do siebie moją siostrę i mnie. W jej mieszkaniu, które dobrze znałyśmy – tyle razy bywałyśmy tu z babcią – opowiedziała nam historię. Ich historię. Ich herstorię. – opowiada.
Hersoria – dosłownie "jej opowieść", neologizm stworzony na podstawie gry językowej his-story (historia lub jego opowieść).
Okazuje się, że babcia jak i jej przyjaciółka były w sobie niesamowicie zakochane. Gdy jedna przeprowadzała się do innego miasta, druga jechała za nią, by być blisko, by mieć ją przy sobie. Obie miały mężów, dzieci, lecz razem prowadziły swoje domy i były ze sobą do końca swoich dni.
– Ta opowieść bardzo mnie poruszyła, zwłaszcza jej wątek feministyczno – heretorystoryczny – kontynuuje Dołowy. – Fotografie zupełnie nie uchwyciły prawdziwych, bardziej lub mniej widocznych i oficjalnych relacji. Kobiety w przeszłości były zupełnie pomijane, traktowane jako miły dodatek do zdjęcia – tłumaczy. Ich mężowie często byli na wojnie, a to właśnie one były zmuszone do samodzielnego prowadzenia domu, wychowywania dzieci i dbania o własne interesy.
W oficjalnej historii te związki są negowane i wypierane. – Tymczasem kobiety żyły swoim życiem, niewidocznym na fotografiach, a często wspólnym – dodaje fotografka. Zmotywowana opowieścią babci zaczęła grzebać w archiwach i odkryła mnóstwo historii uchwyconych w zdjęciach, które przedstawiały tradycyjny model: kobietę, mężczyznę, dzieci. Często zdarzało się tak, że mężczyzna przez pół życia był na wojnach, lecz na zdjęciach zawsze musiał funkcjonować jako głowa rodziny mimo że realnie nie sprawował takiej władzy.
Jutro wernisaż wystawy Patrycji, na której zaprezentuje fotografie przedstawiające właśnie różne relacje kobiet – są tam kochanki, siostry, matka z córką oraz babcia z wnuczką. – Zdjęcia są zupełną fikcją, gdyż są to współczesne fotografie stylizowane na stare. Odgrywane niczym w teatrze przez modelki przed obiektywem. Starałam się odtworzyć historię, pokazać na nowo historię kobiet, tak jak wyglądała naprawdę - opisuje Dołowy.
Na zdjęciach zobaczymy nie tylko przykłady homoerotyzmu, od którego historii zaczął się cały projekt fotografki. Najważniejsze na nich są głębokie więzi między żonami, siostrami, kobietami. To opowieść o tym, jak radziły sobie w trudnych czasach, jak się wspierały, solidaryzowały i uczyły wspólnie żyć.
Wernisaż "Alternatywnych historii" Patrycji Dołowy odbędzie się 26.07 w Galerii Apteka Sztuki przy Alei Wyzwolenia 3/5 w Warszawie, a wystawa potrwa do 03.09.2012 (wydarzenie na FB).