
"Prokuratura Rejonowa Toruń Centrum-Zachód nie dopatrzyła się interesu społecznego w ściganiu z urzędu pomówień pod adresem zasłużonego redemptorysty" – tak pisze "Nasz Dziennik". Chodzi o billboardy PO, w których mowa była o państwowych dotacjach na różne inicjatywy o. Tadeusza Rydzyka. Śledczy odmówili postępowania w tej sprawie.
Radio Maryja zmobilizowało swoich słuchaczy i aż 30 tys. osób podpisało się pod zawiadomieniem do prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry, by śledczy zajęli się sprawą - jak to określono - oszczerczych billboardów. Toruńska prokuratura uznała jednak, że o. Tadeusz Rydzyk może osobiście złożyć zawiadomienie. Sprawa nie wymaga tego, by śledczy zajmowali się nią z urzędu.
Uznano, iż pokrzywdzony może samodzielnie, jeśliby tylko chciał, skierować prywatny akt oskarżenia. Sam pokrzywdzony zawiadomienia o przestępstwie nie zgłosił.
Platforma Obywatelska oszacowała, że państwowe dotacje dla różne "dzieła" o. Tadeusza Rydzyka sięgnęły 94 mln zł. Serwis OKO.press wyliczył, że PO nieco przesadziła z szacunkami. Wszystkie dotacje na geotermię, media redemptorysty oraz fundację Lux Veritatis wyniosły niespełna 81 mln zł w ciągu ostatnich ponad 2 lat rządów PiS.
Obserwuj nas na Instagramie. Codziennie nowe Instastory! Czytaj więcej
