
Marzysz o tym, aby inni kierowcy na drodze i współpasażerowie w komunikacji masowej zachowywali się życzliwiej? A więc należysz do aż 90 proc. Polaków, którzy chcieliby zmiany obecnej sytuacji! Walkę o to, aby nasz kraj stał się bardziej sympatyczny i bezpieczniejszy, rozpoczęła… czekolada
REKLAMA
Okazuje się, że mamy do czynienia z realnym problemem społecznym, który wpływa nie tylko na atmosferę i komfort przemieszczania się, lecz również bezpieczeństwo.
To skomplikowane zagadnienie zostało wzięte pod lupę przez zespół psychologów z Uniwersytetu SWPS, którzy na potrzeby kampanii „Kieruj się delikatnością” marki Milka przeprowadzili badania na grupie 1103 osób w wieku 18-64 lata z 11 największych miast Polski.
Szczególnie uważnie przyjrzano się przełomowi sierpnia i września. Miesiące "wakacyjne" w ogóle są najgroźniejszym czasem na naszych drogach. Oczywiście główną przyczyną jest tutaj zintensyfikowany ruch na drogach, który przekłada się m. in. na emocje kierowców i podejmowane przez nich decyzje.
Dlaczego jednak to właśnie sierpień jest negatywnym bohaterem statystyk? Bazując na danych Komendy Głównej Policji, to w tym miesiącu najczęściej dochodzi do wypadków (uśredniając: 9,91 proc. tego rodzaju sytuacji).
To niemal dwukrotnie więcej niż w lutym (5,95 proc.), gdy warunki drogowe są zazwyczaj znacznie gorsze. Do tego sierpień "rządzi” również w kategorii zdarzeń drogowych z udziałem rowerzystów (13,67 proc.) i motocyklistów (16,11 proc.).
Zamaskowany problem
Dla specjalistów z Uniwersytetu SWPS uzasadnianie takiego stanu rzeczy wyłącznie wzmożonym ruchem na drogach okazuje się jednak zbyt dużym uproszczeniem.
Dla specjalistów z Uniwersytetu SWPS uzasadnianie takiego stanu rzeczy wyłącznie wzmożonym ruchem na drogach okazuje się jednak zbyt dużym uproszczeniem.
Zauważyli bowiem, że przełom sierpnia i września to nie tylko gigantyczna ilość wypadków, lecz również czas, w którym statystyczny Polak najmniej chętnie ustępuje miejsca w autobusie lub tramwaju osobie starszej, lub też pomaga niepełnosprawnemu we wsiadaniu i wysiadaniu.
Natomiast gdy prowadzi samochód, najrzadziej zdarza mu się wpuścić na swój pas samochodu innego kierowcę.
Wypoczynek to zło
Okazuje się, że przyczyną tego stanu rzeczy są… urlopy. Mówiąc precyzyjniej: frustracja, napięcie i brak życzliwości wobec otoczenia, wywołane świadomością powrotu do rutyny.
Okazuje się, że przyczyną tego stanu rzeczy są… urlopy. Mówiąc precyzyjniej: frustracja, napięcie i brak życzliwości wobec otoczenia, wywołane świadomością powrotu do rutyny.
Przodują w tym osoby, którym nie udało się skutecznie wypocząć. Zbyt krótki urlop sprawia, że człowiek nie ma szans na zaadaptowanie do nowego klimatu i kultury. Uwzględnijmy, że statystyczny człowiek zaczyna relaksować się dopiero w siódmym lub ósmym dniu wyjazdu (im jest osobą wrażliwszą, tym więcej owego czasu potrzebuje).
Dodatkowymi elementami są także przebywanie z bliskimi 24 godziny na dobę (które może zwiększać poziom napięć i konfliktów) oraz mechanizm porównań społecznych. Spędziłeś urlop na działce pod Grójcem, natomiast znajomi pokazują na Instagramie czy Facebooku zdjęcia z wypasionego wywczasu w pięciogwiazdkowym hotelu na Karaibach?
W takiej sytuacji złość i rozżalenie mogą się okazać niezwykle trudne do opanowania, skutecznie paraliżując funkcjonowanie, zaburzając uwagę i spinając mięśnie.
Lepiej zostać w pracy?
Wnioski naukowe, będące podstawą kampanii "Kieruj się delikatnością", potwierdzają to, czego dowiódł zespół holenderskich badaczy pod przewodnictwem Jeroena Nawijna z Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu w Rotterdamie. Pokrótce: poziom naszego szczęścia przed wyjazdem wakacyjnym jest zazwyczaj o niebo wyższy, niż wtedy, gdy te chwile szczęścia się skończyły. Ba! Osoby wracające z urlopu mogą czuć się nawet gorzej, niż ktoś, komu nie udało się w tym roku urwać z pracy.
Wnioski naukowe, będące podstawą kampanii "Kieruj się delikatnością", potwierdzają to, czego dowiódł zespół holenderskich badaczy pod przewodnictwem Jeroena Nawijna z Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu w Rotterdamie. Pokrótce: poziom naszego szczęścia przed wyjazdem wakacyjnym jest zazwyczaj o niebo wyższy, niż wtedy, gdy te chwile szczęścia się skończyły. Ba! Osoby wracające z urlopu mogą czuć się nawet gorzej, niż ktoś, komu nie udało się w tym roku urwać z pracy.
Wszystkie powyższe elementy zamykają furtkę empatii, ograniczają racjonalne myślenie i skutecznie utrudniając bycie życzliwym. Naszą frustrację odreagowujemy czy to wobec innych kierowców, czy współpasażerów.
Polak-skarżypyta
We wspominanym okresie ponadprzeciętne rozdrażnienie wykazują także kierowcy autobusów, natomiast ich pasażerowie… nadzwyczaj chętnie składają donosy.
We wspominanym okresie ponadprzeciętne rozdrażnienie wykazują także kierowcy autobusów, natomiast ich pasażerowie… nadzwyczaj chętnie składają donosy.
W skali roku procent skarg na kierowców ZTM najwyższy jest właśnie w sierpniu (10,38 proc.) i wrześniu (9,71). Dla porównania najmniej uwag pasażerowie mają w grudniu (6,92 proc.) oraz kwietniu (6,96 proc.).
W tym układzie nie dziwi już fakt, że Milka do swej nowej kampanii zaangażowała Roberta Chilimończyka, czyli słynnego Wesołego Kierowcę, który niegdyś zasłynął dzięki rozbawianiu warszawiaków.
Jak z tym walczyć?
Psychologowie podkreślają: absolutna podstawa to uświadomienie sobie własnych stanów emocjonalnych. Zastanów się, czy w drodze z wakacji, lub bezpośrednio po powrocie nie zachowujesz się inaczej, niż zwykle. Jeśli zaczynasz podejrzewać, że tak właśnie jest, przełam się i zmień swoje nastawienie do świata.
Psychologowie podkreślają: absolutna podstawa to uświadomienie sobie własnych stanów emocjonalnych. Zastanów się, czy w drodze z wakacji, lub bezpośrednio po powrocie nie zachowujesz się inaczej, niż zwykle. Jeśli zaczynasz podejrzewać, że tak właśnie jest, przełam się i zmień swoje nastawienie do świata.
Dodatkowym wsparciem może być odrobina czekolady. Przecież nauka nie od dziś wie, że ten smakołyk skutecznie poprawia nastrój, powoduje uczucie zadowolenia, rozjaśnia umysł i zwiększa przepływ energii. Zawarte w niej cynk i selen wspomagają wydzielanie endorfin, czyli tzw. hormonu szczęścia, natomiast magnez zwiększą sprawność komórek nerwowych. Dodatkowo czekolada pobudza wydzielanie przez organizm serotoniny, czyli organicznego związku chemicznego, który poprawia humor i daje poczucie przypływu energii.
