"Dubaju nie zbudujemy". Kaczyński zapowiada przemianę Podkarpacia w drugą Bawarię

Jarosław Kaczyński chce uczynić z Podkarpacia polską Bawarię.
Jarosław Kaczyński chce uczynić z Podkarpacia polską Bawarię. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta / Pixabay
Jarosław Kaczyński zapowiada przemienienie Podkarpacia w polską Bawarię. Tłumaczy, że niemiecki land w przeszłości był biedny i katolicki, a teraz jest krainą mlekiem i miodem płynącą. Takie też ma być Podkarpacie za rządów Prawa i Sprawiedliwości.

Jarosław Kaczyński, prezes PiS i poseł, który ze względu na stan zdrowia od kwietnia nie bierze udziału w głosowaniach w Sejmie, odwiedził w niedzielę mieszkańców Podkarpacia. Zgromadzonym przedstawiał świetlaną przyszłość regionu. – Zadałem sobie takie pytanie, czy nie dałoby się na tej ziemi, a także na ziemiach pogranicznych wobec Podkarpacia, zbudować polskiej Bawarii – mówił prezes PiS.

– Bawaria była przed wojną najbiedniejszą częścią, albo przynajmniej jedną z najbiedniejszych części Niemiec. Ale już od dziesięcioleci jest jednym z najbogatszych krajów niemieckich, dokonała ogromnego postępu – tłumaczył zebranym Kaczyński. Wydaje się jednak, że prezes nie najlepiej wybrał propagandowy kierunek.

Pierwsze miasta w Bawarii powstały jeszcze w czasach Imperium Rzymskiego. Wystarczy popatrzeć na zamek w Norymberdze czy stare miasto w Monachium, by zdać sobie sprawę, że z tą biedą w Bawarii prezes raczył trochę przesadzić. Również zamek króla bawarskiego Ludwika w Neu Schwanstein czy Bawarski Wersal przeczą tezom stawianym przez Kaczyńskiego.


Faktem jest jednak, że największy rozkwit Bawaria zanotowała już w XX wieku, gdy w Niemczech do władzy doszedł... Adolf Hitler. Kilka lat później przyczyniło się to zresztą do ogromnych zniszczeń, gdy takie miasta jak Norymberga czy Monachium stały się strategicznymi celami dla alianckich bombowców.

– Bawaria była również krajem katolickim i przywiązanym do tradycyjnych wartości – mówił w niedzielę na Podkarpaciu Kaczyński. Zdaniem prezesa PiS upodabnia ją to właśnie do okolic Rzeszowa. – Wiem, że my tutaj Dubaju nie zbudujemy, nie będziemy budować kilometrowej wysokości gmachów – stwierdził prezes dowodząc, że na budowę polskiej Bawarii pieniądze się znajdą.
Słuchając zapowiedzi prezesa można odnieść wrażenie, że tylko kwestią czasu jest, gdy na stadionie Stali Rzeszów będzie grał Robert Lewandowski, a pod Rzeszowem będzie fabryka samochodów lepszych niż Audi i BMW razem wzięte. Póki co jednak Podkarpacie pozostaje niezbyt bogatym bastionem PiS, w którym partia rządząca miewa kłopoty nawet z zebraniem odpowiedniej liczby podpisów, by w ogóle wystawić kandydatów w wyborach.

źródło: RMF FM
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...