Walił dłonią w szybę i klął. Ujawniono ostrą reakcję Dudy na potrącenie dziecka

Prezydent Duda miał być podobno wściekły na policjantów, którzy w Oświęcimiu potrącili chłopca na pasie podczas przejazdy kolumny prezydenckiej.
Prezydent Duda miał być podobno wściekły na policjantów, którzy w Oświęcimiu potrącili chłopca na pasie podczas przejazdy kolumny prezydenckiej. Fot. Jakub Porzycki / Agencja Gazeta
Nie słabną echa wypadku, do jakiego doszło kilka dni temu w Oświęcimiu. Policyjny radiowóz z kolumny prezydenckiej potrącił dziecko przechodzące po pasach na drugą stronę jezdni. Świadkowie opisują reakcję Andrzeja Dudy na to, co się stało. Prezydent podobno miał być naprawdę wściekły.

Jeden z radiowozów osłaniających przejazd Andrzeja Dudy przez Oświęcim potrącił chłopca na pasach. Reakcja prezydenta na to zdarzenie była bardzo wymowna. Andrzej Duda zdaniem jednego z ze świadków zdarzenia miał wyskoczyć z limuzyny, walnąć dłonią w szybę i głośno krzyczeć. Niektórzy wręcz dowodzą, że Duda przeklinał w kierunku funkcjonariuszy.

Trudno jednoznacznie ocenić taką reakcję. W myśl przepisów bezpieczeństwa Andrzej Duda nie powinien wychodzić z samochodu. To, że ochroniarze mu na to pozwolili było błędem w sztuce. Z drugiej strony Duda sam jest ojcem, a wypadek kolumny pojazdów nie był jedynym, jakie w ostatnim czasie przydarzył się naszym VIP-om. Przecież to właśnie w Oświęcimiu miał miejsce wypadek Beaty Szydło.

Czy rzeczywiście Duda przeklinał? Dziennikarze "Gazety Wyborczej" wysłali oficjalne pismo do kancelarii prezydenta z zapytaniem w tej sprawie. – Mówił, że tak tego nie zostawi, ale nie wiem, czy potem coś zrobił – twierdzi jeden ze świadków. Faktem jest, że Duda odwiedził potrąconego chłopca w szpitalu i dał mu wielkiego pluszowego misia.


źródło: Gazeta.pl
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...