
Zakaz handlu w niedziele wciąż rozpala emocje, nawet po prawej stronie sceny politycznej. Spór pomiędzy Piotrem Dudą i Łukaszem Warzechą coraz bardziej zaczyna przypominać walkę na pięści bohaterów kina niemego, gdzie jeden jest zły aż do przesady, a drugi prowokuje go do kolejnych błędów.
REKLAMA
Wszystko za sprawą pomysłu rozszerzenia zakazu handlu w niedzielę. Piotr Duda zapowiedział niedawno, że zakaz handlu zostanie rozszerzony tak, żeby sklepy zamykały się już w sobotę wieczorem. Chodzi mu o to, żeby właściciele sklepików nie naginali przepisów i nie prowadzili handlu w nocy z soboty na niedzielę.
Pomysł jest krytykowany nawet na prawicy. Publicysta Łukasz Warzecha zapytał na Twitterze, czy PiS w ten chwili odpłaca się działaczom "Solidarności" za udzielone poparcie w wyborach prezydenckich. Pytanie skomentował szef związku Piotr Duda. Krótko i dosadnie, nazwał Łukasza Warzechę "frustratem i chamidłem".
"Piotr Duda zawsze mi imponował polotem, intelektem, erudycją, subtelnym sarkazmem i niezwykle ciężką robotą na rzecz ludzi pracy. Szacunek" – odpisał Łukasz Warzecha. Rezolutnie i dowcipnie. Wielu internautów z kolei zauważa, że może Piotr Duda pisało o sobie samym, składając na Twitterze surową samokrytykę.
