W Warszawie powstała klasa Yamahy. Samochodówka na Stawkach to czwarta w Polsce szkoła, gdzie są szkoleni przyszli mechanicy motocykli Yamaha.
W Warszawie powstała klasa Yamahy. Samochodówka na Stawkach to czwarta w Polsce szkoła, gdzie są szkoleni przyszli mechanicy motocykli Yamaha. Fot. naTemat

W Polsce brakuje mechaników motocyklowych z prawdziwego zdarzenia, dlatego Yamaha postanowiła sama ich sobie wyszkolić. W warszawskiej samochodówce otworzono specjalną klasę, w której uczniowie będą skręcać i rozkręcać jednoślady japońskiego producenta tak długo, aż osiągną poziom mistrzowski. To czwarta taka klasa w Polsce.

REKLAMA

W obecności przedstawicieli Yamahy Motor Europe, Yamahy Motor Polska, władz miasta i dyrekcji szkoły w Warszawie w Zespole Szkół Samochodowych i Licealnych otworzono we wtorek klasę Yamahy. Młodzież, która będzie się w niej uczyć będzie mogła doskonalić się na mechaników motocyklowych i specjalistów od tej właśnie marki.

Uroczystego przecięcia wstęgi dokonali dyrektor szkoły Piotr Zając, wiceburmistrz Woli Grażyna Orzechowska- Mikulska i Service Division Manager Yamaha Motor Europe Rob Sverissen.
Uroczystego przecięcia wstęgi dokonali dyrektor szkoły Piotr Zając, wiceburmistrz Woli Grażyna Orzechowska- Mikulska i Service Division Manager Yamaha Motor Europe Rob Sverissen. Fot. Paweł Kalisz / naTemat

– Mamy niedobór mechaników, szczególnie w sezonie brakuje wykwalifikowanych rąk do pracy – mówili dziś podczas uroczystości otwarcia klasy dilerzy Yamahy. I nic dziwnego, większość "samochodówek" szkoli mechaników znających się na budowie samochodów. – Motocykle to jednak inne konstrukcje i inna wiedza – stwierdził Filip Uhma, jeden z dilerów marki.

Przedstawiciele Yamahy zachęcali młodzież do pilnej nauki. Dla najlepszych świat motocykli stoi otworem.
Przedstawiciele Yamahy zachęcali młodzież do pilnej nauki. Dla najlepszych świat motocykli stoi otworem. Fot. Paweł Kalisz / naTemat

Jednoślady rządzą się trochę innymi prawami. Nowe pojazdy nie przyjeżdżają do dilera na lawecie jak samochody, tylko są pakowane do skrzyń. – Osobno kierownica, szyba, przednie koło i rama z silnikiem, kanapą i tylnym kołem. Niekiedy stopień rozłożenia takiego pojazdu jest jeszcze większy. Zmontowanie wymaga kilku godzin pracy – tłumaczy Uhma.

Młodzież będzie miała do dyspozycji łącznie dwa skutery i 
 cztery motocykle.
Młodzież będzie miała do dyspozycji łącznie dwa skutery i cztery motocykle. Fot. Paweł Kalisz / naTemat

Złożenie motocykla to sprawa najprostsza, człowiek który nie boi się klucza i śrubokręta poradzi sobie z tym zadaniem. Kiedy jednak przychodzi do wymiany konkretnej części zaczynają się schody. Często żeby wymontować jeden element, wcześniej trzeba zdemontować w konkretnej kolejności szereg innych.

FJR 1300 – między innymi na tym motocyklu będą ćwiczyć uczniowie klasy Yamaha.
FJR 1300 – między innymi na tym motocyklu będą ćwiczyć uczniowie klasy Yamaha. Fot. Paweł Kalisz / naTemat

Żeby poznać specyfikę konkretnych różnych modeli danej marki najlepiej ćwiczyć właśnie na nich. Uczniowie szkoły na Stawki będą mieli taką możliwość. Yamaha przekazała szkole aż 6 pojazdów (2 skutery i 4 motocykle), w tym potężny motocykl turystyczny Yamaha FJR 1300, jak i najnowszy Niken, czyli motocykl z dwoma kołami z przodu.

Dyrektor Zając dziękował przedstawicielom Yamahy za to, ze zdecydowali się zasponsorować klasę, w której będą się szkolić przyszli mechanicy motocyklowi.
Dyrektor Zając dziękował przedstawicielom Yamahy za to, ze zdecydowali się zasponsorować klasę, w której będą się szkolić przyszli mechanicy motocyklowi. Fot. Paweł Kalisz / naTemat

Warszawska samochodówka jest pierwszą szkołą w Europie, która otrzymała do celów dydaktycznych ten trójkołowy motocykl. Dyrektor placówki Piotr Zając nie krył satysfakcji z faktu, że jego uczniowie będą się uczyć na tym najbardziej nowatorskim motocyklu na świecie.

"Pomoce naukowe" – silnik motocyklowy i zaburtowy Yamahy.
"Pomoce naukowe" – silnik motocyklowy i zaburtowy Yamahy. Fot. Paweł Kalisz / naTemat

– Młodzież będzie się uczyła składać je i rozkładać, do ostatniej śrubki – zapewnia opiekun klasy, Piotr Kuligowski. – Będziemy poznawać budowę silników, zawieszenia i innych układów. Jak widać, nasz sponsor zadbał o to, żeby było na czym pracować – cieszy się nauczyciel.

I rzeczywiście – oprócz kompletnych motocykli w warsztacie są też cztery różne silniki, trzy motocyklowe i jeden zaburtowy do łodzi. – Nie zapominamy o tym, że Yamaha to nie tylko motocykle, mechanicy znający się na sprzęcie pływającym też będą potrzebni – zapewnia Jakub Alaborski z Yamaha Motor Polska.

To czwarta klasa Yamahy w Polsce.
To czwarta klasa Yamahy w Polsce. Fot. Paweł Kalisz / naTemat

Młodzież chodząca do klasy Yamahy ma też zapewnione specjalne stroje z logo firmy. Fundujemy różne prezenty i nagrody w konkursach dla tej młodzieży, oraz wszelakie pomoce dydaktyczne. Uczniowie mają dostęp oczywiście do katalogów i serwisówek naszych motocykli – zachwala program Yamahy Joanna Grzanecka z Yamaha Motor Polska.

Co roku klasę opuści 10-15 mechaników motocyklowych.
Co roku klasę opuści 10-15 mechaników motocyklowych. Fot. Paweł Kalisz / naTemat

– Zapotrzebowanie roczne jest na 10 do 15 nowych mechaników – zapewniają przedstawiciele Yamahy. Młodzież kończąca szkołę będzie zdawać egzamin na dwóch poziomach. Zaliczenie na brąz będzie podstawą do tego, żeby szukać zatrudnienia w którymś z warsztatów Yamahy. Srebro otwiera drzwi przyszłym doradcom technicznym i serwisowym. Złoto zarezerwowane jest już dla przyszłych serwisantów, którzy znajdą zatrudnienie w salonach.

Młodzież będzie miała do dyspozycji łącznie dwa skutery i 
 cztery motocykle.
Młodzież będzie miała do dyspozycji łącznie dwa skutery i cztery motocykle. Fot. Paweł Kalisz / naTemat

Złoto zarezerwowane jest dla elity. – Widzimy pośród Was przyszłych specjalistów, którzy być może będą pracować w którymś z teamów fabrycznych Yamahy. A kto wie, może są pośród was także przyszli inżynierowie? – zachęcał młodzież Piotr Piszcz z Yamaha Motor Polska.

Jeden ze szkolnych hangarów oddanych na potrzeby klasy Yamahy został przygotowany tak, że wygląda niczym autoryzowany serwis marki. Korporacyjne kolory na ścianach, wielkie logo na drzwiach i ścianie nie pozostawiają miejsca na domysły, z jaką firmą ma się do czynienia. Na ścianie są też tablice z narzędziami potrzebnymi do rozbiórki motocykli.

Młodzież po zakończeniu nauki będzie zdawać egzamin. Zdobycie brązowej odznaki zapewni zatrudnienie w jednym z serwisów Yamahy.
Młodzież po zakończeniu nauki będzie zdawać egzamin. Zdobycie brązowej odznaki zapewni zatrudnienie w jednym z serwisów Yamahy. Fot. Paweł Kalisz / naTemat

– Wystrój klasy praktycznie nie różni się od tego, z czym na co dzień spotykają się mechanicy pracujący w serwisach Yamahy – przekonywał Filip Uhma. Innymi słowy uczniowie samochodówki nie będą zaskoczeni, gdy podejmą pracę w jednym z serwisów.

Wszystkie pomoce naukowe w klasie zasponsorowała Yamaha.
Wszystkie pomoce naukowe w klasie zasponsorowała Yamaha. Fot. Paweł Kalisz / naTemat

Warszawska szkoła jest czwartą w Polsce, którą objęła patronatem Yamaha. Pozostałe to Technikum nr 3 im. Stanisława Staszica w Ciechanowie, Powiatowy Zespół Szkół nr 1 im. Józefa Bema w Pszczynie oraz Zespół Szkół Samochodowych w Bydgoszczy. Łącznie we wszystkich uczy się w tej chwili około 150 przyszłych mechaników motocyklowych.

Artykuł powstał we współpracy z Yamaha.