
Jurij Milner, rosyjski potentat internetowy i z wykształcenia fizyk, postanowił wyłożyć część swojego potężnego majątku dla kolegów po fachu ciułających grosze na uniwersytetach. Ufundował nagrodę, której wartość jest trzykrotnie wyższa od słynnego Nobla.
Internetowy magnat, który kontroluje trzy czwarte rosyjskiego rynku w sieci, chce wesprzeć fizyków teoretycznych. Tych, których kosmicznie ciężka praca jest najczęściej niedoceniana z prostego powodu – mało kto potrafi zrozumieć ich dziedzinę nauki. Przesiąknięta najtrudniejszą matematyką i zajmująca się fundamentami świata, jest też podatna na błędy.
Przeczytaj również: Gry w służbie nauki. Jak wykorzystać komputerowych maniaków dla dobra ludzkości?
Choć ufundowana przez szwedzkiego naukowca i przemysłowca Alfreda Nobla nagroda wciąż jest najbardziej znaną i prestiżową w świecie nauki, to co raz więcej jest takich, które dorównują, bądź prześcigają je w wartości.
Zobacz także: Najdłużej trwający eksperyment naukowy i najnudniejsza transmisja internetowa na świecie
Źródło: "Gazeta Wyborcza"
