
"Postępowanie zostało zakończone wydaniem w dniu 7 grudnia 2018 r. postanowienia o odmowie wszczęcia śledztwa" – to fragment komunikatu ze strony Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie. Zawiadamiającym śledczych był prezes Polskiego Radia Rzeszów. Do rzekomego znieważenia głowy państwa miałoby dojść na antenie właśnie tej rozgłośni.
Sprawa dotyczy porannego programu "Kalejdoskop" w Polskim Radiu Rzeszów 6 września. Audycję prowadziła doświadczona dziennikarka tej stacji Grażyna Bochenek. Jednym z najważniejszych elementów programu są telefony od słuchaczy – nie emitowane na żywo, lecz nagrywane i odtwarzane.
Bochenek zdecydowała o wyemitowaniu dwóch opinii słuchaczy o prezydencie Andrzeju Dudzie – jednej pozytywnej i jednej negatywnej. W tej drugiej padło m.in. określenie "figurant". Słuchacz oceniał, że obecnie de facto "nie mamy prezydenta", bo "na to, żeby być prezydentem, trzeba zapracować. (...) Pewne rzeczy nie przychodzą tylko dlatego, że objęło się stołek".
Prezes Polskiego Radia Rzeszów Przemysław Tejkowski ukarał dziennikarkę Grażynę Bochenek naganą i odsunął od prowadzenia programów na żywo. Ale na tym nie koniec – zawiadomił prokuraturę. Powołał się na art. 135 Kodeksu karnego, który mówi o publicznym znieważeniu prezydenta RP.

Zawiadomienie do prokuratury wpłynęło we wrześniu. W piątek, gdy o sprawie zrobiło się głośno w mediach, śledczy poinformowali, że zapadła decyzja o odmowie wszczęcia śledztwa.
Prokuratura Rejonowa dla miasta Rzeszów nadzorowała postępowanie o czyn z art. 135 § 2 kk. Postępowanie zostało zainicjowane zawiadomieniem Przemysława Tejkowskiego, Prezesa Zarządu Polskiego Radia Rzeszów S.A. działającego za pośrednictwem pełnomocnika, o podejrzeniu popełnienia przestępstwa publicznego znieważenia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 6 września 2018r. przez redaktor prowadzącą poranny program Polskiego Radia Rzeszów pt. „Kalejdoskop” poprzez dopuszczenie do odtworzenia na antenie radia wypowiedzi słuchacza, który nazwał Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej „figurantem” oraz „osobą pełniącą obowiązki Prezydenta”.
Po przeprowadzeniu czynności sprawdzających postępowanie zostało zakończone wydaniem w dniu 7 grudnia 2018 r. postanowienia o odmowie wszczęcia śledztwa.
Czytaj więcej
Sama Grażyna Bochenek w rozmowie z rzeszowską "Gazetą Wyborczą" przyznawała, że wyemitowany w jej audycji głos słuchacza był "mocno nacechowany negatywnie". – Ale nie mam wątpliwości, że mieści się w ramach dopuszczalnej krytyki, szczególnie jeśli mówimy o osobie pełniącej ważne funkcje publiczne – podkreśliła ukarana dziennikarka.
