
Gitarowe granie, reggae, imprezy w pralni, wystawy młodych i zdolnych. Artystyczny Londyn nie daje się sportowej gorączce i trzyma poziom.
REKLAMA
Nie samymi igrzyskami Londyn żyje. Chociaż podobnie jak podczas polskich rozgrywek Euro światowe media i uwaga opinii publicznej skupiona jest na tak atrakcyjnych dyscyplinach jak gimnastyka sportowa, skoki do wody czy łucznictwo. Swoją drogą niebywałe ile milionów przed telewizorami zostaje fanami tych dyscyplin!
Stolica Wielkiej Brytanii nie pogrąża się jednak po szyję w sportowej ekscytacji. Londyn, jak zawsze serwuje masę wydarzeń kulturalnych. Ale to tylko jedna strona medalu. Druga nie prezentuje się już tak wesoło – Olimpiada jest wielkim nowotworem, który zatruwa tkankę miejską i jej struktury, nawet te tak banalne jak handel – relacjonuje mi Paweł Dziemian, mieszkaniec Londynu. – Podobnie jak w Polsce w czasie Euro, także i tutaj trwa ciągła walka o wyłączność dla sponsorów.
Co więc robić, żeby wyrwać się z olimpijskiej wioski? Szukać, odkrywać, poznawać, zwiedzać! Londyn jest zbyt duży i różnorodny, by nie działo się tam nic ciekawego poza propagandowymi scenami ze stadionów. I oczywiście dzieje się.
– Trwa zdwojony sezon ogórkowy, ale instytucje robią swoje. Małe przedsięwzięcia o zabarwieniu komercyjnym robią wystawy typu „Londyn widziany z dachu”, a na Shoreditch pojawiły się nowe kluby i hostele, które znacząco podniosły koszty najmu, przesuwając „artystyczno-kulturalną fajność" na północ – dodaje Paweł. Sprawdźmy, na co warto zwrócić uwagę.
– Trwa zdwojony sezon ogórkowy, ale instytucje robią swoje. Małe przedsięwzięcia o zabarwieniu komercyjnym robią wystawy typu „Londyn widziany z dachu”, a na Shoreditch pojawiły się nowe kluby i hostele, które znacząco podniosły koszty najmu, przesuwając „artystyczno-kulturalną fajność" na północ – dodaje Paweł. Sprawdźmy, na co warto zwrócić uwagę.
Muzyka
Dynamitri, bloger naTemat, zaprasza na serię koncertów Respect Jamaica 50th zorganizowanych z okazji 50-lecia niepodległości Jamajki. Codziennie grają na nich legendy i tuzy muzyki. Usłyszeć na nich można Lee Scratch Perry'ego, Damiana Marleya, Jimmy'ego Cliffa, Shaggy'ego.
Dynamitri, bloger naTemat, zaprasza na serię koncertów Respect Jamaica 50th zorganizowanych z okazji 50-lecia niepodległości Jamajki. Codziennie grają na nich legendy i tuzy muzyki. Usłyszeć na nich można Lee Scratch Perry'ego, Damiana Marleya, Jimmy'ego Cliffa, Shaggy'ego.
Fani gitarowej muzyki alternatywnej z pewnością nie powinni przegapić festiwalu Frequency, gdzie wystąpią dobrze nam już znani i ciągle gorący: The Killers, Placebo, The Cure, Korn, The Black Keys, Bloc Party, The XX... Mało? Stawiamy, że będzie moc!
Napisaliście już swój wirtualny testament? Przemyślcie to.
Dział kultura naTemat ma słabość do Petera Doherty'ego, więc musimy polecić jego sierpniowy koncert w Jamm. Pete ciągle muzycznie daje radę, a jego wygląd zaniedbanego rockmena wciąż zachowuje swój szarm.
Dział kultura naTemat ma słabość do Petera Doherty'ego, więc musimy polecić jego sierpniowy koncert w Jamm. Pete ciągle muzycznie daje radę, a jego wygląd zaniedbanego rockmena wciąż zachowuje swój szarm.
Wystawy, akcje
Dziemian poleca kilka ciekawych wystaw, które odbywają się niezależnie od igrzysk. „ONE ONE ONE” to wystawa przygotowana przez młodych, angielskich artystów z różnych miejskich galerii. Wystawa o tyle ciekawa, że łączy wrażliwość ludzi tworzących w różnych częściach miasta i mających inną perspektywę na wiele spraw, m.in. Igrzyska.
Warto zajrzeć także do Arcadia_Miss, gdzie wystawia się trzech uznanych artystów - O'Mahony, Dowling i Page. Ich instalacja jest czynna od dziś. Panowie krążą wokół kwestii tożsamości i poszukiwania własnego alter ego. Korzystali z różnych form, m.in. stali, drewna czy pianki, co dało bardzo ciekawy efekt, musicie zobaczyć sami!
Turysto: F*** off! Ważny projekt czy głupia prowokacja? Przekonaj się.
W drugim obiegu nie milkną oskarżenia wobec wielkich korporacji patronackich Igrzysk. W Internecie powstała inicjatywa przeciwko jednej z firm sportowych, która produkując swoje wyroby korzysta z "niewolniczej pracy", jak piszą organizatorzy akcji, nie płacąc dostatecznego wynagrodzenia. O całej akcji więcej dowiecie się w wydarzeniu.
W drugim obiegu nie milkną oskarżenia wobec wielkich korporacji patronackich Igrzysk. W Internecie powstała inicjatywa przeciwko jednej z firm sportowych, która produkując swoje wyroby korzysta z "niewolniczej pracy", jak piszą organizatorzy akcji, nie płacąc dostatecznego wynagrodzenia. O całej akcji więcej dowiecie się w wydarzeniu.
Zabawa
W legendarnej dzielnicy Notting Hill już niedługo będziemy mogli uczestniczyć w Nothing Hill Carnival – wielkim, radosnym, multikulturalnym święcie z masą muzyki i tańca. Samo wydarzenie niedługo będzie obchodzić pięćdziesiątą rocznicę powstania i cieszy się niezmienną popularnością.
Grafików i fanów tej gałęzi sztuki zapraszamy na wycieczkę do Birmingham, gdzie 18 sierpnia rozegrają się półfinały Secret Walls pod patronatem studia Monorex. Secret Walls to bitwy ilustracyjne, polegające na tym, że w tym samym czasie na dwóch planszach mierzy się ze sobą dwóch artystów, a ich orężem jest marker. Wygrany przechodzi dalej.
Ostatnią propozycją na zabawę jest poszukiwanie – Londyn jest miastem nieziemsko kreatywnych ludzi z niesamowitą energią i wystrzałowymi pomysłami. Sam znam opowieści o cyklicznej imprezie bez nazwy, która za każdym razem odbywa się w innym miejscu, a wtajemniczeni uczestnicy dowiadują się o położeniu w dniu zabawy. Brzmi to dziwnie i takie jest – jeśli nie boicie się nocnych tańców w publicznej pralni czy nawiedzonym domu na przedmieściach miasta – szukajcie!
O Igrzyskach mówią wszyscy w szklanym ekranie, ale jak widać nie wszyscy nimi żyją. Warto pamiętać, że prócz zmagań w siatkówce plażowej istnieją jeszcze instytucje kulturalne, którym łatwo w czasie zawodów nie jest. – Z Olimpiadą jest jak z kulturą. Negując ją zawsze będziesz potwierdzał jej istnienie i umacniał jej pozycję – tłumaczy mi Paweł – trzeba się dostosować.