
Co najmniej siedem osób zginęło, podczas strzelaniny w sikhijskiej świątyni w stanie Wisconsin. Sprawca został zastrzelony przez rannego policjanta. FBI nazwało wydarzenie "zamachem terrorystycznym na terenie kraju".
Gazeta "Milwaukee Journal Sentinel" podała, powołując się na członka społeczności sikhijskiej, że sprawcą strzelaniny był biały mężczyzna, w wieku około 30 lat. Zaczął strzelać zbliżając się do duchownego, który znajdował się na zewnątrz świątyni. O strzelaninie został powiadomiony prezydent USA Barack Obama. Biały Dom kilka godzin po tragedii wydał krótkie oświadczenie, w którym stwierdzono, że prezydent Obama "jest wyjątkowo zasmucony zdarzeniami w Wisconsin i przypomina o tym, jak bardzo społeczność Sikhów wzbogaciła amerykańską kulturę przez lata przebywania w USA". CZYTAJ WIĘCEJ
Do masakry w w Wisconsin doszło podczas nabożeństwa w świątyni Sikhów w Oak Creek. Władze nie podają informacji, na temat motywacji zastrzelonego zamachowca. Po zamachu terrorystycznym na Stany Zjednoczone w 2001 roku, Sikhowie stali się obiektem ataków ze strony Amerykanów, którzy brali ich za muzułmanów. Sikhowie noszą turbany i zapuszczają brody, podobnie jak niektórzy wyznawcy islamu.
