Posłance Zwiercan grozi do 3 lat więzienia.
Posłance Zwiercan grozi do 3 lat więzienia. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Jednak słynne głosowanie na dwie ręce współpracowniczki Kornela Morawieckiego nie ujdzie jej na sucho. Prokuratura postawiła zarzut przekroczenia uprawnień służbowych posłance Małgorzacie Zwiercan, której za ten czyn grozi nawet trzy lata więzienia.

REKLAMA
Małgorzacie Zwiercan przedstawiono zarzut "przekroczenia uprawnień służbowych poprzez skorzystanie z karty do głosowania innego posła i oddanie za niego głosu wstrzymującego się". Posłanka nie przyznała się i skorzystała z prawa do odmowy wyjaśnień.
Przypomnijmy, chodzi o głosowanie "na dwie ręce", do którego doszło podczas obrad Sejmu w kwietniu 2016 roku. Wybierano wtedy sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Małgorzata Zwiercan oddała głos za swojego klubowego kolegę Kornela Morawieckiego.
Po głosowaniu przyznała że "popełniła błąd", ale "nie wiedziała, że to jest niezgodne z prawem". Z kolei Morawiecki stwierdził, że "nie żałuje głosowania". – Pani poseł się pomyliła, w tym sensie że zrobiła to co ja bym chciał, ja bym tak głosował. Ja wyszedłem i ona odruchowo może zagłosowała, tak ja chciałem – powiedział.
Po wielomiesięcznym blokowaniu rozpatrzenia sprawy przez sejmową komisję regulaminową, w której większość posiada PiS (a którego cichym koalicjantem jest koło Kornela Morawieckiego), jesienią udało się znieść posłance Zwiercan immunitet.
Jednak mimo postawienia zarzutów w grudniu, do tej pory do sądu nie trafił akt oskarżenia. Jak twierdzi prokuratura, w sprawie prowadzone są jeszcze czynności dowodowe. Nie wiadomo, kiedy uda się je zakończyć.
źródło: wp.pl