
Na konwencji wyborczej PiS prezes Jarosław Kaczyński podziękował Pawłowi Rabiejowi za jego wypowiedź na temat planu legalizacji adopcji dzieci przez pary homoseksualne. "Wara od naszych dzieci" – zagrzmiał lider Prawa i Sprawiedliwości. Roman Giertych, który już w piątek nie szczędził uszczypliwości Rabiejowi, teraz poszedł krok dalej.
REKLAMA
– Najpierw przyzwyczajmy ludzi, że związki partnerskie to nie jest samo zło, że nie niszczą tkanki społecznej i polskiej rodziny. Potem łatwiej będzie o kolejne kroki, o równość małżeńską z adopcją – stwierdził Paweł Rabiej w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej". Słowa homoseksualnego polityka wywołały burzę.
Prawica uznała, iż Rabiej ujawnił właśnie, jaki jest plan Koalicji Europejskiej na przyszłość. Na konwencji PiS w Katowicach Jarosław Kaczyński podchwycił słowa wiceprezydenta Warszawy i zakrzyknął: "Wara od naszych dzieci!".
"Dymisja Rabieja w zamian za dymisję Zalewskiej"
Po tych słowach prezesa PiS komentarzy jest cała masa. Roman Giertych rzucił na Twitterze następujący pomysł: "Opozycja powinna zaproponować w ramach programu 'Wara od naszych dzieci' taką wymianę: dymisja Rabieja w zamian za dymisję Zalewskiej. To byłby dobry deal. Z pożytkiem dla wszystkich".
Idea Giertycha spotkała się z ostrą krytyką. "Różnica jest jednak zasadnicza - Paweł Rabiej nie zaszkodził żadnemu dziecku, a Anna Zalewska zaszkodziła wszystkim" – zwrócił uwagę Daniel Ptaszej z Superstacji. "Jeszcze raz przeczytam o wielkim demokracie i jego przełomowej przemianie, naprawdę zacznę banować" – napisała Paulina Piechna-Więckiewicz z Wiosny i... sama została zbanowana.
Rabiej - przyjaciel Kaczyńskiego?
Giertych już w piątek dowodził, że wypowiedź Rabieja jest szkodliwa dla Koalicji Europejskiej. "Każdy kto promuje ten temat (LGBT - przyp. red.), to obiektywnie przyjaciel J. Kaczyńskiego i PiS. Nawet jeżeli motywy jego działania są inne" – pisał.
Giertych już w piątek dowodził, że wypowiedź Rabieja jest szkodliwa dla Koalicji Europejskiej. "Każdy kto promuje ten temat (LGBT - przyp. red.), to obiektywnie przyjaciel J. Kaczyńskiego i PiS. Nawet jeżeli motywy jego działania są inne" – pisał.
Pawła Rabieja zdyscyplinował jego przełożony, prezydent Warszawy. "Wypowiedzi wykraczające poza program Koalicji Europejskiej mogą zniszczyć nasz wysiłek w walce z nienawiścią. Poleciłem wiceprezydentowi P. Rabiejowi zajęcie się wyłącznie zadaniami, które mu wyznaczyłem" – poinoformował Rafał Trzaskowski.
