Co to jest podatek cyfrowy? Uber czy Facebook mogą zostawić miliardy w krajach UE

W założeniu podatek cyfrowy ma sprawić, że takie firmy jak Facebook, Google czy Uber zaczną płacić podatki tam, gdzie zarabiają pieniądze na swojej działalności.
W założeniu podatek cyfrowy ma sprawić, że takie firmy jak Facebook, Google czy Uber zaczną płacić podatki tam, gdzie zarabiają pieniądze na swojej działalności. Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta
Podatek cyfrowy to pomysł Unii Europejskiej, która chciała uszczknąć trochę z dochodów, jakie generują na terenie UE takie firmy jak Google, Facebook czy Uber. Bruksela miała nadzieję, że w ten sposób zapewni państwom członkowskim dodatkowe miliardy euro. Pomysł nie przeszedł i teraz każdy kraj EU będzie mógł wprowadzać własne rozwiązania.


Z informacji Komisji Europejskiej wynika, że 9 firm z 20 największych pod względem kapitalizacji to przedsiębiorstwa cyfrowe. Dziesięć lat temu w pierwszej 20 była zaledwie jedna taka firma. Wprowadzenie podatku cyfrowego miało sprawić, że można będzie opodatkować takich gigantów jak Google czy Facebook, które dziś nie zostawiają w Unii nawet centa.

Pierwszym pomysłem KE była reforma przepisów dotyczących podatku od osób prawnych. Komisja chciała, by zyski firm cyfrowych były opodatkowywane w miejscu, gdzie są generowane, a dokładnie tam, gdzie "przedsiębiorstwa utrzymują znaczące interakcje z użytkownikami za pośrednictwem kanałów cyfrowych".

Nawet wówczas, gdy dana firma nie ma żadnych fizycznych placówek w danym kraju. Dziś jest tak, że płacą podatki tylko te przedsiębiorstwa, które mają główną siedzibę lub filie na terenie kraju Unii Europejskiej. Jednak państwa UE nie dogadały się w sprawie wspólnych regulacji i teraz każde państwo oddzielnie będzie zajmować się kwestią tych podatków, niejako na własny użytek. Premier Mateusz Morawiecki już ogłosił, że Polska zamierza wprowadzić podatek cyfrowy, ale dopiero po jesiennych wyborach.


Na razie w Europie jakąś formę podatku wprowadziły dwa kraje. Na Słowacji w przepisach CIT od roku są paragrafy nakładające na spółki pośredniczące w dostawie usług obowiązek odprowadzania 21 proc. do budżetu, ale ściągalność tej daniny stoi na niskim poziomie. We Włoszech wprowadzono podatek od usług cyfrowych w wysokości 3 proc. od przychodu dla firm, które w globalnej skali zapłaciły 750 mln euro. Podobne rozwiązanie próbowano wprowadzić w Hiszpanii, ale z uwagi na przedterminowe wybory pomysł został odłożony na później.

W Wielkiej Brytanii "digital tax" będzie obowiązywał od kwietnia 2020 r. Ma wynosić 2 proc. od przychodów uzyskiwanych online przez firmy zarabiające globalnie 500 mln funtów rocznie i 25 mln funtów w GB.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...