Macierewicz przerywa milczenie w sprawie Misiewicza. W jednej kwestii dostrzega błąd

Macierewicz o Misiewiczu w "DGP": był brutalnie atakowany przez WSI.
Macierewicz o Misiewiczu w "DGP": był brutalnie atakowany przez WSI. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Od 28 stycznia Bartłomiej Misiewicz przebywa za kratami. Jego dawny przełożony, były szef MON Antoni Macierewicz, do tej pory raczej unikał tematu swojego byłego szefa gabinetu politycznego i rzecznika prasowego. W wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" Macierewicz zdecydował się na parę słów komentarza na temat dawnego współpracownika.


To nagranie z 2016 r. przeszło do historii. 25-letni wówczas współpracownik szefa MON Bartłomiej Misiewicz został przez żołnierzy powitany niczym konstytucyjny minister obrony narodowej. Pytanie o to zdarzenie sprzed trzech lat padło w rozmowie Macieja Miłosza z "Dziennika Gazety Prawnej" Antonim Macierewiczem. Były minister przyznaje, że tytułowanie Misiewicza "ministrem" było błędem. Ale po chwili wygłasza płomienną mowę w obronie swojego rzecznika.


"Był brutalnie atakowany"
– Przywitanie "czołem" jest w wojsku naturalne. Nie ma w tym nic złego. Za to na pewno nie powinien być użyty tytuł ministra, bo ministrem Bartłomiej Misiewicz nie był. Ale był brutalnie atakowany przez WSI, gdyż na moje polecenie skutecznie uniemożliwił przekształcenie Centrum Kontrwywiadu NATO w strukturę działającą na szkodę polskiego kontrwywiadu i bezpieczeństwa Polski – mówi Macierewicz.


W ten sposób były szef MON opisał słynną nocną akcję z grudnia 2015 r. Wówczas Bartłomiej Misiewicz i Piotr Bączek w towarzystwie oficerów SKW i Żandarmerii Wojskowej, posługując się podrobionym kluczem, weszli do CEK NATO.

– Ci funkcjonariusze bezprawnie przenieśli z siedziby kontrwywiadu do niestrzeżonych pomieszczeń dokumenty ściśle tajne, w tym – dotyczące tragedii smoleńskiej. Nie budowali Centrum NATO, lecz zaplecze polityczne dla PO – tak tę akcję w wywiadzie dla "DGP" tłumaczy dziś Macierewicz. Przyznaje przy tym, że jednym dowodów w sprawie miała być okolicznościowa czapka, jaką polscy oficerowie mieli otrzymać od Rosjan. 28 stycznia Bartłomiej Misiewicz został zatrzymany przez CBA, a następnie tymczasowo aresztowany. Razem z nim zatrzymano pięć innych osób, w tym byłego posła PiS Mariusza Antoniego K. Zarzuca się im między innymi powoływanie się na wpływy i czerpanie z tego korzyści materialnych.


źródło: dziennik.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
#SkuteczniePosprzatane 0 0Znamy wyniki akcji #SkuteczniePosprzatane. Organizatorzy przygotowali ogromną niespodziankę
NSC 0 0National Sales Congress po raz trzeci na Narodowym. Motyw przewodni ma wiele wspólnego ze sportem
Reserved 0 0Top modelka w kampanii Reserved. Promuje kolejną odsłonę projektu ReDesign
Gutek 0 0Zachwyca się nim Tarantino. Oto 5 powodów, dla których trzeba zobaczyć najbardziej szalonego laureata Złotej Palmy
OPINIE 0 0Dlaczego poparcie dla PiS jest nie do ruszenia? Oto powody
WYBORY2019 0 0Nic dziwnego, że PiS przestraszyło się #SilniRazem. Akcja KO podbija media społecznościowe
GW Foksal 0 0Śniadanie z Saddamem Husajnem i obiad z Fidelem Castro. O tej książce będzie wkrótce głośno
WYWIAD 0 0To ona promuje Cosmic Dance. Taniec, który dla wielu kobiet jest katharsis

MOTO