
"Okazuje się, że nie tylko o. Rydzyk i Paweł Kukiz potrafią wykorzystać politykę w marketingu (…). Smoleńska sekta z portalu wPolityce.pl także zdradza wielkie talenty marketingowe" – tak o internetowym sklepie portalu braci Karnowskich pisze na łamach "Gazety Wyborczej" Wojciech Maziarski.
REKLAMA
Wojciech Maziarski w felietonie w "GW" opisuje swoją wizytę w internetowym sklepie portalu wPolityce.pl. Jak pisze, według autorów portalu zakupy w sklepie mają pokrzyżować plany "złym ludziom, którzy przerobią Polaków na ludzi bez tożsamości, wiary, tradycji".
Czytaj także: Maziarski krytykuje polską prawicę. "Na komunistycznych Węgrzech opozycja nie nazywała nikogo lemingami"
"To ja od razu poproszę kilka egzemplarzy czegoś do czytania i ze trzy sympatyczne kubki. (…) Patriota powinien się też zaopatrzyć w zestaw dwóch toreb wPolityce.pl z pięknymi rysunkami" – kpi publicysta.
A co się dzieje z dochodami ze sklepu? "Żadna złotówka nie została zmarnowana, wydana na rzeczy, których ludzie nie chca czytać, które trzeba by im na siłę wpychać" i zapewniają redaktorzy i to jest też dla nas źródłem prawdziwej radości. CZYTAJ WIĘCEJ
"Najbardziej jednak cieszy to, że w cieniu smoleńskiej brzozy zaczęły kiełkować świeże pędy przedsiębiorczości. (…) Wprawdzie to jeszcze nie ta skala biznesu co u scjentologów, ale od czegoś trzeba zacząć – kończy Maziarski.
Zobacz również: "Sekta", "wyznawcy Kaczyńskiego", "Kościół smoleński". Czy na Krakowskim Przedmieściu rodzi się nowa religia?

