Polityczna bomba. Falenta domaga się ułaskawienia, szantażując PiS ujawnieniem, kto za nim stał

Marek Falenta napisał do Andrzeja Dudy. Zaproponował układ za ułaskawienie.
Marek Falenta napisał do Andrzeja Dudy. Zaproponował układ za ułaskawienie. Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta
Nie zamierzam umierać w samotności. Ujawnię zleceniodawców i wszystkie szczegóły – pisze Marek Falenta w kolejnym wniosku do prezydenta o ułaskawienie. Treść dokumentu ujawniła "Rzeczpospolita".


To już trzeci taki wniosek Marka Falenty. Dwa poprzednie nie przyniosły żadnego efektu. Tym razem biznesmen prawomocnie skazany na 2,5 roku za zlecenie podsłuchów w restauracjach napisał do Andrzeja Dudy z więzienia w Walencji.


Jak pisze w "Rzeczpospolitej" Wojciech Tumidalski, list zaczyna się od słów: "W hiszpańskim więzieniu 'gnije' człowiek, który wierzył w sprawę pt. Polska uczciwa i sprawiedliwa. Zrobił, co do niego należało, wywiązał się ze wszystkich złożonych obietnic i został okrutnie oszukany przez ludzi wywodzących się z Pana formacji".


Falenta ma przedstawiać się jako osoba lojalna wobec PiS i CBA, której obiecano bezkarność za odsunięcie PO od władzy. Podobno obiecano mu "wiele korzyści i łupów politycznych".

W dalszej części biznesmen przyznał, że nie widzi nadziei na ułaskawienie i zaapelował do prezydenta, by list potraktował jako ostatnią szansę porozumienia. "Nie zamierzam umierać w samotności. Ujawnię zleceniodawców i wszystkie szczegóły" – zapowiedział.


Falenta chce zostać świadkiem koronnym, ale jak wynika z listu, on sam nie ma nadziei, że Zbigniew Ziobro przyzna mu ten status. "Już raz udowodniłem swoje możliwości. Po co to powtarzać?" – dodał.

Nowy wątek
List, o którym mowa ma osiem stron i widnieje na nim data 12 kwietnia. Z Kancelarii Prezydenta trafił do Sądu Okręgowego w Warszawie, a ten wydał zgodę dziennikarzom "Rzeczpospolitej" na wgląd do dokumentu. Wcześniej sam sąd zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu przestępstwa wynikającym z listu.

Śledczy mają sprawdzić wersję Falenty o tym, czy do nagrywania namawiał go Stanisław Kostrzewski, doradca Kaczyńskiego, oraz czy nieustaleni ludzie z kręgów władzy obiecywali Falencie ułaskawienie za przysługi.

Nowe nagranie z Morawieckim?
Na tym jednak nie koniec. Falenta w liście do Dudy stwierdził, że może przekazać kolejną kopię nagrań, i dodaje, że wielu nie upubliczniono, w tym rozmowy Mateusza Morawieckiego z prezesem banku PKO BP Zbigniewem Jagiełłą.

Falenta wrócił do Polski
Marek Falenta, który ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości i został złapany w Hiszpanii już wrócił do Polski. W piątek 7 czerwca biznesmen wylądował na warszawskim Okęciu, skąd trafił do więzienia.

źródło: "Rzeczpospolita"