
Do zdarzenia doszło ponad dwa lata temu przed sądem w Łodzi. Jako oskarżony w procesie uczestniczył niepełnosprawny mężczyzna z amputowaną nogą. Sędzia zmusiła go, by czołgał się po podłodze za pomocą rąk i jednej nogi do stołu sędziowskiego i z powrotem na miejsce, z którego składał zeznania. Rzecznik dyscyplinarny wydał w tej sprawie komunikat.
Wydarzenia te zostały opisane dzięki temu, że w rozprawie uczestniczył jako obserwator przedstawiciel Fundacji Court Watch Polska. Relację z tego, co działo się na sali sądowej, zamieścił portal gazeta.pl.
Sędzia Joanna K. usłyszała zarzut "uchybienia godności urzędu".
"(...) podczas rozprawy, wydając oskarżonemu polecenie dotarcia do stołu sędziowskiego, dopuściła do sytuacji, że oskarżony, będący osobą niepełnosprawną w związku z amputacją nogi, poruszając się z miejsca dla osób oskarżonych do stołu sędziowskiego, a następnie wracając na swoje miejsce, przemieszczał się czołgając po podłodze za pomocą rąk i nogi, bez użycia kul ortopedycznych, wózka inwalidzkiego lub zapewnienia pomocy innej osoby, przez co naruszyła wynikający z art. 40 Konstytucji RP oraz art. 3 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności zakaz poddawania poniżającemu traktowaniu, a także wynikający z art. 82 § 1 ustawy".
"Nie czujemy satysfakcji, że konieczne było wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec sędzi, która poniżyła osobę niepełnosprawną. Działamy na rzecz tego, aby takie sytuacje w ogóle nie miały miejsca, a sędziowie sami kategorycznie reagowali na niewłaściwe zachowania kolegów i koleżanek" – komentuje Fundacja Court Watch Polska, podkreślając, że obywatelski monitoring sądów jest potrzebny.
Rzecznik Dyscyplinarny Sędziów Sądów Powszechnych wraz z dwoma zastępcami zostali powołani pod koniec 2017 r. przez ministra Zbigniewa Ziobrę. Do tej pory o działalności Rzecznika Dyscyplinarnego słychać było, gdy podejmował interwencje wobec sędziów, którzy otwarcie mówili o zagrożeniach wobec niezawisłości wymiaru sprawiedliwości i krytykowali zmiany wprowadzane przez PiS.
