PiS sprawdza wyborców tam, gdzie większe szanse na wygraną ma opozycja. Strategia na Senat

PiS ma już gotową strategię na jesienne wybory. Nie chce oddać Senatu opozycji.
PiS ma już gotową strategię na jesienne wybory. Nie chce oddać Senatu opozycji. Fot. Jakub Porzycki / Agencja Gazeta
Politycy Prawa i Sprawiedliwości dawno już zapomnieli o świętowaniu zwycięstwa w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Teraz wykorzystują wszystkie siły i możliwości, aby sukces powtórzyć podczas jesiennych wyborów. Mają już nawet strategię, aby wygrać Senat.


W przypadku wyborów do Senatu głosujemy na kandydatów w stu jednomandatowych okręgach. Jak donosi Gazeta Wyborcza Prawo i Sprawiedliwość ma podobno sprawdzony i przeanalizowany każdy z nich. Władze partii ustalają właśnie nazwiska osób, które powalczą o mandat senatora z ramienia PiS.

– Mamy dokładne analizy demograficzne i politycznie. Szczegółów nie ujawnię, bo konkurencja nie śpi – wyjaśnia w rozmowie z Gazetą Wyborczą strategię PiS jeden z polityków partii rządzącej. Rozmówcy GW podkreślają, że PiS intensywnie przygląda się elektoratowi zwłaszcza w tych regionach, gdzie większe szanse ma opozycja.Ta stratega ma pomóc w walce ze zjednoczoną opozycją, która w jesiennych wyborach chce w każdym z okręgów mieć jednego wspólnego kandydata. Dodatkowo opozycja może liczyć na wsparcie samorządowców.

Po poprzednich wyborach PiS w Senacie miał 61 swoich przedstawicieli, a PO 34. Partia rządząca nie chce oddać Senatu, dlatego nie lekceważy tych zapowiedzi.

– Wtedy mieliśmy poparcie na poziomie 37 proc. Dziś mamy znacznie wyższe, co oznacza, że spokojnie możemy liczyć na więcej mandatów, ale na pewno nie powiem, że lekceważymy działania opozycji – zapewnia senator PiS.

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski ma za zadanie dowiedzenie się, którzy dotychczasowi senatorowie będą chcieli walczyć o głosy wyborców podczas jesiennych wyborów i czy nie zapomnieli o tej walce po sukcesie w wyborach do PE. Senatorowie mają także zdecydować, czy interesuje ich Sejm. – To będą dla nas najważniejsze wybory, bez Senatu jednak można rządzić – podkreśla rozmówca GW.


Źródło: Gazeta Wyborcza
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...