Po zabójstwie Kristiny, 49-latek rzucił koktajl Mołotowa na jedną z posesji w Mrowinach.
Po zabójstwie Kristiny, 49-latek rzucił koktajl Mołotowa na jedną z posesji w Mrowinach. Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Gazeta

Po zabójstwie 10-letniej Kristiny ktoś rzucił na teren posesji w Mrowinach koktajl Mołotowa. Policja zatrzymała w tej sprawie 49-latka, który przyznał się do winy i wyjaśnił, dlaczego tak się zachował.

REKLAMA
Chodzi o incydent, do którego doszło 15 czerwca, już po zabójstwie Kristiny. 49-latek sądził, że właśnie w tej sprawie mundurowi pojawili się przed jednym z domów w jego okolicy, ale pomylił się. Na posesji policjanci znaleźli narkotyki i zatrzymali jedną osobę. On sam jednak o tym nie wiedział i rzucił koktajlem.
Co motywowało mężczyznę? – W swoich wyjaśnieniach podał, że w rodzinie ma kogoś w wieku zamordowanej dziewczynki, a ponadto dał się ponieść emocjom, które towarzyszyły wielu ludziom tego dnia – powiedział dla polsatnews.pl Marek Rusin, prokurator rejonowy w Świdnicy.
Śledczy poinformował, że podejrzany przyznał się do winy i wyraził skruchę. Usłyszał zarzut sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa pożaru, czyli zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu osób oraz mieniu wielkich rozmiarów. 49-latkowi grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.
Śmierć 10-letniej Kristiny
Przypomnijmy, Kristina zaginęła w czwartek 13 czerwca ok. godz. 13. Wcześniej skończyła lekcje w szkole i miała udać się do pobliskiego Żarowa na lekcję śpiewu, jednak nie wróciła do domu.
Zatrzymany Jakub A. przyznał się do winy. Postawiono mu zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem oraz podżeganie do zabójstwa. Prokuratura Okręgowa w Świdnicy wystąpiła z wnioskiem do sądu o wyznaczenie dla niego obrońcy z urzędu. Miało to związek z planowaną przez biegłych sądowych konsultacją psychiatryczną.
źródło: polsatnews.pl