Antyterroryści w trakcie ćwiczeń.
Antyterroryści w trakcie ćwiczeń. Fot. Jędrzej Wojnar / Agencja Gazeta

Czerpiący inspirację z filozofii Breivika mężczyzna w Czechach prawdopodobnie planował podobną masakrę. Na szczęście policji udało się go powstrzymać, a także zabezpieczyć broń oraz materiały wybuchowe zanim doszło do tragedii.

REKLAMA
Mężczyzna, który wzorował się na Norwegu Andersie Breiviku, został zatrzymany przez czeską policję. W jego mieszkaniu znaleziono pokaźny arsenał broni, ładunki wybuchowe oraz policyjny mundur. Mężczyzna był już pięciokrotnie karany, między innymi za wysadzenie stacji benzynowej.
Jak poinformowała czeska policja, w mieszkaniu w Ostrawie znaleziono niemalże cały arsenał. Kilkaset sztuk amunicji, broń krótką, broń maszynową, materiały wybuchowe oraz, co wzbudziło największe zdziwienie, bombę lotniczą. Ta ostatnia dobitnie świadczy o skali planowanego zamachu. Broń tego typu mogłaby doprowadzić do zawalenia kilkupiętrowego budynku.
Dwudziestodziewięcioletni mężczyzna swoje mieszkanie zabezpieczył ładunkami wybuchowymi, podłączonymi do detonatora uruchamianego przez sieć GSM. Wybuch inicjował telefon, który mężczyzna miał w kieszeni. Aby policja mogła wejść do mieszkania, wyłączono okoliczną sieć komórkową oraz ewakuowano 80 osób z okolicznych mieszkańców.
W mieszkaniu znajdowała się też amatorska strzelnica oraz wyposażenie policyjne, co pozwala przypuszczać, że mężczyzna w dniu ataku mógł chcieć podszyć się pod policjanta. O jego sympatiach z filozofią oraz dokonaniami Breivika policja dowiedziała się z korespondencji, jaką prowadził mężczyzna.