Defilada na Święto Wojska Polskiego będzie w... Katowicach. Widać, że PiS ma chrapkę na Śląsk

Już niedługo tak samo bedą wyglądały główne ulice w Katowicach.
Już niedługo tak samo bedą wyglądały główne ulice w Katowicach. Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Gazeta
Najpierw był szczyt klimatyczny ONZ, potem kilka oficjalnych wizyt polityków PiS, a na koniec oficjalna, kilkudniowa konwencja tej partii. Widać, że Jarosław Kaczyński bardzo chce zdobyć uznanie w stolicy Śląska – Katowicach. Tym bardziej nie dziwi więc fakt, że defilada z okazji Święta Wojska Polskiego zamiast w Warszawie odbędzie się tym razem nigdzie indziej, jak właśnie w Katowicach.


– Podjęliśmy decyzję z ministrem obrony narodowej Mariuszem Błaszczakiem i premierem Mateuszem Morawieckim, że w tym roku wyjątkowo ze względu na to, że jest Rok Powstań Śląskich, (…) Święto Wojska Polskiego będzie obchodzone tutaj, na Górnym Śląsku, w Katowicach i to tu będzie wielka defilada – powiedział w poniedziałek w Sosnowcu Andrzej Duda.
Trwa już przygotowywanie trasy, którą przejedzie defilada. Jak podają lokalne media, MON wystosował już wyśrubowane wymagania wobec władz miasta. Chodzi m.in. o rozebranie ekranów dźwiękochłonnych i wycięcie krzewów wzdłuż trasy przemarszu wojsk.

Ale czy nie byłoby prościej nie kombinować i zorganizować defiladę tam gdzie zawsze, czyli w Warszawie? Nie bardzo, byłoby to niezgodne z ostatnim trendem PiS, który jak widać mocno stawia na Katowice i Śląsk. Być może to stamtąd właśnie wystartuje w wyborach premier Mateusz Morawiecki, choć mówi się, że w grę wchodzą także Kielce.

Wśród polityków podobno panuje przekonanie, że ten, kto "ma" Śląsk podczas wyborów, ten wygrywa głosowanie w całej Polsce. Możliwe, że dlatego właśnie tam PiS zorganizował ostatnio kilkudniową konwencję i stąd też całe zamieszanie z organizacją defilady.


Warto przy tym przypomnieć, jaką metodą PiS przejął władzę na Śląsku po ostatnich wyborach samorządowych. Partia Jarosława Kaczyńskiego wcale tam nie wygrała – zabrakło jej jednego mandatu, aby móc rządzić w sejmiku. Niespodziewanie na stronę PiS przeszedł dotychczasowy samorządowiec z Nowoczesnej, Wojciech Kałuża. Niedługo potem otrzymał fotel wicemarszałka sejmiku.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
SKANDAL PODCZAS NOCNYCH GŁOSOWAŃ
DAD:HERO 0 0Wyniósł się z rodziną na środek Bałtyku. Jak polskiemu blogerowi żyje się na dalekiej Północy?
0 0Szara, zmęczona skóra pozbawiona blasku? Są na to sposoby
O TYM SIĘ MÓWI 0 0"Znów muszę bronić Polski". Patryk Jaki w swoim żywiole, sprawdziliśmy jego aktywność w PE
0 0Zniszczony dowód? To niewiarygodne, co podkomisja Macierewicza zrobiła z Tu-154M nr 102
POLECAMY 0 0Uczeń jak mistrz. Oto poseł, który zastąpił Piotrowicza i kroczy jego ścieżką
INN:Poland 0 0Tyle wart jest sukces Tuska. W nowej pracy może wynegocjować więcej
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Michalkiewicz ujawnił dane ofiary księdza. Pytamy, czy mu nie wstyd
POLECAMY 0 0Robią coś, czego bał się rząd PiS. Czesi wprowadzają podatek, który tak drażni Amerykanów
0 0Edycja genów to rynek wart miliardy. Opiera się na metodzie podejrzanej u bakterii
0 0Fizycy mogli trafić na ślad nowej, piątej siły w przyrodzie. Wyjaśniamy, dlaczego to ważne
SPRAWDZAMY 0 0Pawłowicz "uwaliła" Śmiszka na studiach? Nie, tylko... pomyliła osoby
0 0Z domowym budżetem to by nie przeszło. Rząd zachowuje się jak nieodpowiedzialna gospodyni

MOTO

0 0Gdzieś już to widziałeś. Seat Tarraco to dobre… niemieckie auto – nie licz na hiszpański temperament
0 0Ten dziwoląg da się lubić. Nowy C-HR ma przekonać tych, którzy do tej pory mówili mu "nie"