Wałęsa brutalnie wykpił klęskę Szydło. "To jej koniec w 'szaleństwie brukselskich elit'"

Lech Wałęsa brutalnie wykpił klęskę Beaty Szydło. Była premier kolejny raz nie została wybrana na ważne unijne stanowisko.
Lech Wałęsa brutalnie wykpił klęskę Beaty Szydło. Była premier kolejny raz nie została wybrana na ważne unijne stanowisko. Fot. Paweł Małecki / Agencja Gazeta
Beata Szydło kolejny raz przegrała głosowanie w sprawie obsadzenia stanowiska szefowej komisji zatrudnienia i spraw społecznych Parlamentu Europejskiego. Spektakularną porażkę byłej szefowej rządu PiS skomentował na Twitterze Lech Wałęsa. Były prezydent nie miał litości dla Szydło.


"Na tępą politykę PiS 'obojętnie kto, byle nie Timmermans', PE odpowiedział: "Obojętnie kto, byle nie Szydło'. To koniec jej uczestnictwa w 'szaleństwie brukselskich elit'" – skomentował poniedziałkową porażkę Beaty Szydło były prezydent Lech Wałęsa. Jak informowaliśmy w naTemat.pl, Beata Szydło postanowiła zaryzykować i jeszcze raz ubiegać się o stanowisko szefowej europarlamentarnej komisji zatrudnienia i spraw społecznych. Tydzień temu – pomimo tego, że nie było żadnych kontrkandydatów – polityczka PiS przegrała "sama ze sobą", zdobywając 21 głosów, gdy 27 posłów było przeciwko. W poniedziałek ponownie wystawiono kandydaturę Beaty Szydło, jednak tym razem przeciwko byłej premier było już 34 europosłów.

Nie pomogły rozmowy Jarosława Kaczyńskiego z wysłannikiem z Berlina w sprawie obsady unijnych stanowisk. Nie pomogły też targi, że w zamian za eksponowane stanowisko dla byłej premier, PiS miałby poprzeć kandydaturę Ursuli von der Leyen na stanowisko przewodniczącej Komisji Europejskiej.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0"Lodowiec cofnął się o 2 kilometry". Polak na własne oczy widział, co w Arktyce zrobiła zmiana klimatu
0 0Widać dym z kosmosu. Tak płoną lasy w Amazonii i na Syberii. To NIE JEST lokalny problem
0 0Jak ministerstwo mogło płacić za usługi trolli? Detektyw ujawnia możliwe scenariusze
0 0"Dowiemy się, kto stoi za @KastaWatch". Te profile na Twitterze rozkręcały kampanię hejtu