
Gangsterzy przestają ze sobą walczyć. Rozpoczynają współpracę. W sierpniu w Warszawie odbyli tajne spotkanie, dzieląc między siebie strefy wpływów oraz omawiając swoje interesy. Koniec polityki gangsterskiej znanej z "Odwróconych"?
Środowisko gangsterskie porzuciło utarczki rodem z filmu "Odwróceni" na rzecz współpracy. Dziesięć lat temu gang pruszkowski nie dawał policji odetchnąć z powodu przeróżnych porachunków. Teraz polityka gangsterów się zmieniła. "Rzeczpospolita" podaje, że przestępcze narady organizuje człowiek, który "uchodzi za biznesmena", mającego szerokie kontakty w świecie przestępczym. Czytaj również: Polscy consigliere. Gangsterzy coraz częściej przekupują urzędników, bankierów i prawników
W obradach bierze udział między innymi gang mokotowski czy ożarowski. Jedno z anonimowych źródeł twierdzi, że z tymi naradami powiązani są ludzie Piotra K. (ps. Bandziorek), dawnego członka najsilniejszego w Polsce gangu pruszkowskiego. Takie spotkanie odbyło się w sierpniu w Warszawie. Debatowano nad warunkami współpracy i podziałem strefy wpływów dla poszczególnych grup.
Gangsterzy, w porównaniu do swoich poprzedników, stawiają na anonimowość. Wiedzą, że lepiej, jeśli jest o nich cicho. Policja nie chce zdradzić szczegółów wydarzenia, lecz przyznaje, że miało ono miejsce.
Krzysztof Hajdan
zastępca rzecznika stołecznej policji w rozmowie z "Rzeczpospolitą"
Zobacz także: Jednoosobowa cela, praca na miejscu i indywidualna nauka. "Ciężki" żywot najniebezpieczniejszych więźniów w Polsce
Gangi zmieniają swoją politykę. Teraz dobrym sposobem na zysk są przestępstwa ekonomiczne czy handel narkotykami. Już nie ściąganie haraczy, a zakładanie fabryk brudnych pieniędzy i podrabianych papierosów.
dr Zbigniew Rau
kryminolog w rozmowie z "Rzeczpospolitą"
Wygląda na to, że policja będzie miała trudniejsze zadanie w wyłapywaniu przestępców. Bo ci współcześni biznesmeni nie będą strzelać do siebie na ulicy. Mimo domniemanej niechęci, będą robić po cichu wspólne interesy.
Źródło: "Rzeczpospolita"