Są nowe dowody ujawniające hejtera z Sądu Najwyższego.
Są nowe dowody ujawniające hejtera z Sądu Najwyższego. Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta

"Gazeta Wyborcza" opisuje nowe dowody ujawniające hejtera z Sądu Najwyższego. "Mała Emi" miała być zachęcana do "walki z kastą" przez Konrada Wytrykowskiego, sędziego Izby Dyscyplinarnej SN.

REKLAMA
Dziennik opublikował zapis korespondencji Wytrykowskiego i "Emi" na WhatsAppie. Pierwszy raz sędzia kontaktował się z nią 21 czerwca 2018 r.
"Super robota. Wiem, że naprawdę ciężko pracujesz. Zasługujesz na medal od MS [Ministerstwa Sprawiedliwości]. Uważam, że MS ma politykę medialną do d**y. Ty robisz więcej..." – to treść wiadomości, wysłanej przez Wytrykowskiego do Emilii Szmydt, żony kolegi, sędziego Tomasza Szmydta.
W odpowiedzi kobieta wyraziła nadzieję, że "kiedyś to zaprocentuje". "MS nie może sobie pozwolić na pewne teksty, ja mogę, najwyżej mnie wsadzą" – pisała.
W zapisach rozmów pojawia się też wątek przekazania prezentu imieninowego, który - za pośrednictwem męża - "Emi" dostała od sędziów popierających Zbigniewa Ziobrę. Chodziło o... figurkę husarza z dedykacją o treści: "Mała Emi, zachowałaś się jak trzeba! Od Herszta i jego żołnierzy". Wspomniany "herszt" to przewodniczący grupie, były już wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak.
Korespondencja rzuca też światło na skandaliczną "akcję pocztówkową". To Wytrykowski miał stać za pomysłem, by do Małgorzaty Gersdorf, Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego, słać kartki z hasłem: "Wypierd…aj".
Atakowani sędziowie
Przypomnijmy, że afera hejterska rozpoczęła się od publikacji Onetu. Magdalena Gałczyńska w swoim tekście ujawniła, że prawa ręka Ziobry ma stać za zorganizowanym hejtem wobec sędziów, którzy sprzeciwiają się wdrażanym przez PiS zmianom w wymiarze sprawiedliwości. Chodziło o Łukasza Piebiaka, wiceministra sprawiedliwości. Po tych doniesieniach polityk podał się do dymisji, ale zapowiedział, że zamierza bronić swojego dobrego imienia.
To był jednak dopiero początek skandalu. Ujawniane są kolejne informacje, z których wynika, że afera hejterska zatacza szersze kręgi. Celem ataku stała się m.in. pierwsza Małgorzata Gersdorf. W mediach społecznościowych dziennikarze pokazali zdjęcie jednej z pocztówek, którą dostała I prezes Sądu Najwyższego.
źródło: "Gazeta Wyborcza"