
Aplikacją w polityków. Amerykańskim wyborcom przyszło w udziale zmierzyć się przed wyborami z politykami za pomocą programu na mobilny sprzęt. Ta zweryfikuje głoszone przez nich hasła, obnaży kłamstwo oraz rozjaśni niezrozumiały "bełkot", w jakim lubują się niektórzy politycy. Wszystko w czasie rzeczywistym.
REKLAMA
Czemuś takiemu przyklasnęłaby z pewnością duża część polskich wyborców. Na razie korzystać z tego mogą wyłącznie Amerykanie. Ma im pomóc przed zbliżającymi się wyborami prezydenckimi. Powszechnie nazywana "bullshit detectorem" (w wolnym tłumaczeniu "wykrywaczem wciskania kitu"), aplikacja Super PAC App dostępna jest dla wszystkich wyborców w Stanach za darmo.
Czemu wyborcy mieliby zagłębiać się w tajniki dla wielu z nich obcych technologii? Aplikacja rozpoznaje treści reklam wyborczych i dostarcza danych weryfikujących informacje w nich zamieszczone. Proste hasła i chwytliwe obietnice porównać możemy w ciągu kilku sekund z obszernymi faktami dotyczącymi tematu. Żadne kłamstwa, niedomówienia ani przeinaczenia nie przemkną niezauważone.
"Przytrzymaj telefon blisko telewizora. Używając funkcji rozpoznawania dźwięku aplikacja dostarczy ci wszystkich informacji związanych z wyświetlanym spotem wyborczym" – tłumaczą twórcy. Dowiemy się w ten sposób, jak wyglądają w rzeczywistości dane polityczne, co polityk mówił w konkretnej kwestii dotychczas, jaka jest pozycja partii, do której należy, a nawet kto sfinansował konkretny spot i ile kosztowało jego wyświetlenie.
Przydałoby się coś takiego u na, prawda? Zweryfikuje, przypomni, obnaży, a na koniec wróci do czasów przeszłych i podsumuje stanowiska z lat wcześniejszych. Aplikacja-marzenie.