
W Nadrenii Północnej-Westfalii uczy się aż 320 tysięcy muzułmańskich dzieci. Specjalnie dla nich, w 44 podstawówkach, będzie się nauczać islamu. To na pewno lepsza polityka niż francuska, gdzie wyznawcy islamu, w reakcji na zakazy dotyczące ich religii, protestowali na ulicach. Ale czy to też początek końca tradycyjnej Europy i czas zacząć się oswajać z myślą, że islam będzie tu coraz powszechniejszy? "Nie można im odmówić praw" - mówi socjolog prof. Zdzisław Krasnodębski.
U naszych zachodnich sąsiadów jednak, wyznawcy islamu – głównie z Turcji, choć nie tylko – stanowią bardzo ważną mniejszość. Ważną, bo załatała problemy demograficzne mocno zestarzałego niemieckiego społeczeństwa oraz dlatego, że obecnie muzułmanów są już tam trzy miliony. I liczba ta rośnie, choć już nie w takim tempie, jak kilka lat temu.
W Nadrenii Północnej-Westfalii rząd regionalny zdecydował, że 320 tysięcy dzieci
– Muzułmanie po prostu domagają się swoich praw. Trudno odmówić wielomilionowej mniejszości jej praw, jeśli się ją zaprosiło – mówi nam prof. Zdzisław Krasnodębski, socjolog. Jak wskazuje, takiego obrotu spraw można się było spodziewać, wszak Niemcy zachęcali Turków do przyjazdu. – Bo brakowało im rąk do pracy – przypomina profesor.
Wydawać się może, że mimo wszystko, niemiecka polityka jest lepsza niż francuska. Co prawda, może ona spowodować, że muzułmanie zechcą więcej praw i przyjadą jeszcze liczniej, ale przynajmniej nie palą samochodów na ulicach – tak jak to było we Francji.
Tych ludzi, którzy tutaj już są, należy integrować, ale nie asymilować. A niektórym wartościom muzułmanów, jak na przykład podejściu do praw kobiet, trzeba przeciwdziałać.
otwartości. Trzeba, z jednej strony, zapewnić mniejszościom ich prawa, a z drugiej zachować swoją kulturę – mówi nam prof. Krasnodębski.
Pytanie tylko – czy Europejczycy zaakceptują niektóre, niezgodne ze swoimi wartościami, zachowania muzułmanów, czy może przekonają ich do zmiany tych zachowań? – Europa się wyludnia, a do tego sama jest niepewna co do wartości, traci swoje korzenie. I od pewnego stopnia napływowa ludność będzie zmieniać
Europę – twierdzi profesor Krasnodębski. I zaraz dodaje: – Ale pewnie islam też będzie się przekształcał.

