
Niemcy ogłosiły w piątek plan działań na rzecz powstrzymania katastrofy klimatycznej. Rozwiązania przyjęte przez rząd, które wpłyną na życie praktycznie każdego mieszkańca Niemiec, mają ograniczyć emisję gazów cieplarnianych do 2030 roku, a koszt ich wdrożenia oszacowano na 54 miliardy euro. Przyjęcie paktu dla klimatu zbiega się w czasie ze światowym Młodzieżowym Strajkiem Klimatycznym, który w Niemczech odbywa się w 500 miastach.
REKLAMA
Merkel i spółka działają na poważnie
Przywódcy CDU, CSU i SPD prowadzili negocjacje w sprawie paktu przez 18 godzin. Nowe rozwiązania mają zachęcić mieszkańców Niemiec do wyboru bardziej przyjaznego naturze stylu życia. Między innymi obniżony zostanie podatek na bilety kolejowe, a zdrożeć ma paliwo. Jak pisze "Deutsche Welle", spory koncentrowały się wokół ceny za emisję CO2. "Podczas gdy SPD opowiadała się za opodatkowaniem emisji, chadecy postulowali handel prawami do nich" – pisze "DW".
Przywódcy CDU, CSU i SPD prowadzili negocjacje w sprawie paktu przez 18 godzin. Nowe rozwiązania mają zachęcić mieszkańców Niemiec do wyboru bardziej przyjaznego naturze stylu życia. Między innymi obniżony zostanie podatek na bilety kolejowe, a zdrożeć ma paliwo. Jak pisze "Deutsche Welle", spory koncentrowały się wokół ceny za emisję CO2. "Podczas gdy SPD opowiadała się za opodatkowaniem emisji, chadecy postulowali handel prawami do nich" – pisze "DW".
Zawarcie paktu klimatycznego między przedstawicielami niemieckich sił politycznych zbiega się w czasie z Młodzieżowym Strajkiem Klimatycznym. 20 września rozpoczęła się akcja Tydzień dla klimatu – w jej ramach w 150 krajach na świecie młodzi protestują przeciw bierności polityków wobec nadchodzącej katastrofy klimatycznej. Protesty odbyły się też w ponad 60 miastach w Polsce. Data została wybrana nieprzypadkowo. W piątek w Nowym Jorku zaczyna się szczyt klimatyczny ONZ. Przed siedzibą organizacji ma się pojawić znana nastoletnia obrończyni klimatu, Greta Thunberg.
PiS kpi ze strajkującej młodzieży
Polska młodzież wystosowała 6 postulatów do polityków wszystkich partii i mediów. Żąda m.in., by politycy kierowali się wiedzą naukową w odniesieniu do klimatu, wzywa rząd do ogłoszenia stanu kryzysu klimatycznego i uzupełnienia programu szkolnego o informacje o tym zagadnieniu.
Polska młodzież wystosowała 6 postulatów do polityków wszystkich partii i mediów. Żąda m.in., by politycy kierowali się wiedzą naukową w odniesieniu do klimatu, wzywa rząd do ogłoszenia stanu kryzysu klimatycznego i uzupełnienia programu szkolnego o informacje o tym zagadnieniu.
W lipcu jednoosobowy strajk klimatyczny przed Sejmem prowadziła 13-letnia Inga Zasowska. Niedługo przed rozpoczęciem jej protestu PiS wraz z władzami kilku innych państw postkomunistycznych zablokował ugodę UE ws. neutralności klimatycznej. Strajku dziewczynki nie zostawił bez komentarza poseł partii Jarosława Gowina, Kamil Bortniczuk. "Trudno o tej dziewczynce powiedzieć: 'rezolutna'. Równie trudno uwierzyć, że to jej własna inicjatywa" – napisał polityk.
Do działań nastolatki ustosunkował się też pod koniec czerwca premier Mateusz Morawiecki (PiS). – Myślę, że jesteśmy po jednej stronie. Jest to nieporozumienie jeśli ktoś myśli, że zaciągamy jakiś hamulec. Ja tylko chciałbym, aby ta młoda pani i wszystkie jej koleżanki oraz koledzy znaleźli prace w Polsce, a nie musieli wyjeżdżać do Londynu czy do Paryża na przysłowiowy zmywak. Mnóstwo młodych ludzi wyjechało na stałe – powiedział szef rządu w rozmowie z Krzysztofem Ziemcem w RMF FM.
źródło: dw.com
