Nie do wiary, na co poszły pieniądze z UE w kamienicy Banasia

Marian Banaś, prezes NIK, ma pozostać na urlopie do czasu zakończenia kontroli CBA.
Marian Banaś, prezes NIK, ma pozostać na urlopie do czasu zakończenia kontroli CBA. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
"Rzeczpospolita" dotarła do dokumentacji z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego w sprawie unijnego dofinansowania w kamienicy, która jeszcze do niedawna należała do Mariana Banasia. W budynku był prowadzony hotelik na godziny. W znacznej mierze był on wyposażony z pieniędzy z UE.


W założeniach miało to być centrum hotelowo-szkoleniowe. Tak przynajmniej stoi w dokumentacji. Ostatecznie było tak, że w kamienicy tej odbywały się - powiedzmy - szkolenia na godziny (ciekawe, jakie stawki brały trenerki?).

Czy kiedykolwiek w budynku przy Krasickiego 24 w Krakowie działało centrum hotelowo-szkoleniowe? Tego dziennikarki "Rzeczpospolitej" próbowały dowiedzieć się od Jakuba Banasia, syna prezesa NIK. To jego spółka była tu inwestorem. Jakub Banaś odpowiedział, że jest osobą prywatną i do sprawy nie chce się odnosić.

Z ustaleń "Rzeczpospolitej" wynika, że spółka syna Mariana Banasia otrzymała ponad 62 tys. zł z UE i budżetu państwa na "Otwarcie centrum szkoleniowo-hotelowego 'Residance'". Dotacje zostały przyznane na początku 2006 r., gdy Banaś był w rządzie PiS wiceministrem finansów. Projekt i umowy zmieniano trzykrotnie.


Zakup łóżek z pieniędzy UE
Najkosztowniejszą pozycją w projekcie, jak pisze "Rzeczpospolita", było "odnowienie i wyposażenie pokoi gościnnych". W kwocie oszacowanej na ponad 68 tys. zł mieścił się zakup łóżek i mebli, krzeseł, foteli, dywanów, kompletów pościeli i poduszek, w tym jaśków, ręczników. Można by rzec – tego, co później przydało się w hotelu na godziny.


Z umowy wynika też, że UE i budżet państwa dofinansowały "doposażenie techniczne sal wykładowych oraz pomieszczenia biurowego". Tu chodziło m.in. o zakup kamery cyfrowej (właśnie wyszło na jaw, że klienci hotelu na godziny mogli być nagrywani), mikrofonów bezprzewodowych, niszczarki, telewizora, telefonów i routerów, wieży hi-fi, wzmacniaczy oraz kina domowego z zestawem głośników.


Afera z krakowską kamienicą Mariana Banasia wybuchła, gdy "Superwizjer" TVN pokazał, że w budynku prowadzona jest działalność "hotelu na godziny", a zajmują się tym osoby z przestępczego półświatka. Prezes NIK wyjaśnił, że budynek już do niego nie należy (sprzedał go w sierpniu), a otrzymał go od zaprzyjaźnionego żołnierza AK.

źródło: "Rzeczpospolita"

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
MAMA:DU 0 0Ją okrzyknięto "babą od zboków", jej uczniów "zboczonymi". Psycholożka zdradza, co robi na WDŻ
0 0Czy istnieje męska depresja poporodowa? Terapeuta o tym, z czym przychodzą do niego polscy mężczyźni
0 0Chcesz być eko, ale nie wiesz, jak zacząć? Oto 15 BANALNYCH sposobów na zero waste
0 0Podstawowy argument antyszczepionkowców obalony! Prawnik wyjaśnia najprościej, jak się da
0 0Wypijają 18 l mleka na śniadanie. Liczba porodów 44-latki zadziwia, a wkrótce kolejny

DZIEJE SIĘ

0 0"Gwarantuję, że idę do Sejmu". To on miał oddać mandat Piotrowiczowi
0 0Piotrowicz jednak nie trafi do Sejmu! PiS ucina spekulacje