Marszałek Sejmu Ewa Kopacz rozpocznie pierwsze po wakacjach obrady niższej izby Parlamentu od sprawy przystąpienia Chorwacji do Unii Europejskiej
Marszałek Sejmu Ewa Kopacz rozpocznie pierwsze po wakacjach obrady niższej izby Parlamentu od sprawy przystąpienia Chorwacji do Unii Europejskiej Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Polityczny cyrk startuje już jutro. Sejm po wakacjach zaczyna obrady od sprawy przystąpienia Chorwacji do Unii Europejskiej. Mimo że wszyscy politycy są zgodni co do słuszności poszerzenia UE, na szczęście i tu znalazła się jakaś oś sporu – procedury.

REKLAMA
Platforma chce bowiem, by przegłosować ratyfikacje traktatu pomiędzy wszystkimi państwami Unii (co umożliwi przyjęcie nowego członka) zwykłą większością głosów. Prawo i Sprawiedliwość z kolei uważa, że to na tyle istotna zmiana, że potrzebna jest większość 2/3 posłów na Sejm.
Co więc będzie z ustawą o ratyfikacji? PiS zaskarży ją do Trybunału Konstytucyjnego:

– Jeśli Trybunał podzieli nasze argumenty i uzna ustawę ratyfikującą traktat za niekonstytucyjną, wówczas trzeba będzie powtarzać całą procedurę, a to opóźni przyjęcie Chorwacji do wspólnoty – mówi „Rz" poseł PiS Krzysztof Szczerski.


Po co ten ruchu największej opozycyjnej partii? Jak tłumaczy "Rz" posłanka partii rządzącej Agnieszka Pomaska, "pojawiały się głosy, że PiS może wykorzystać to głosowanie do szantażowania rządu". Istnieją domysły, że Prawo i Sprawiedliwość chce na jednej szali postawić tę sprawę, a na drugiej – problem przyznania koncesji telewizji Trwam.
Jak rozegra to PiS w samym głosowaniu? Poprą ustawę o ratyfikacji traktatu, a potem zaskarżą ją do Trybunału Konstytucyjnego. Może to zaboleć najbardziej zainteresowanych – Chorwatów – którzy przez polskie polityczne bijatyki mogą wstąpić do Unii Europejskiej w późniejszym terminie.

– Były w naszym klubie opinie, by wstrzymać się od głosu. Jednak zdecydowaliśmy się ją poprzeć – mówią politycy PiS.


Źródło: "Rzeczpospolita"