
Polityczny cyrk startuje już jutro. Sejm po wakacjach zaczyna obrady od sprawy przystąpienia Chorwacji do Unii Europejskiej. Mimo że wszyscy politycy są zgodni co do słuszności poszerzenia UE, na szczęście i tu znalazła się jakaś oś sporu – procedury.
Platforma chce bowiem, by przegłosować ratyfikacje traktatu pomiędzy wszystkimi państwami Unii (co umożliwi przyjęcie nowego członka) zwykłą większością głosów. Prawo i Sprawiedliwość z kolei uważa, że to na tyle istotna zmiana, że potrzebna jest większość 2/3 posłów na Sejm.
Co więc będzie z ustawą o ratyfikacji? PiS zaskarży ją do Trybunału Konstytucyjnego:
Po co ten ruchu największej opozycyjnej partii? Jak tłumaczy "Rz" posłanka partii rządzącej Agnieszka Pomaska, "pojawiały się głosy, że PiS może wykorzystać to głosowanie do szantażowania rządu". Istnieją domysły, że Prawo i Sprawiedliwość chce na jednej szali postawić tę sprawę, a na drugiej – problem przyznania koncesji telewizji Trwam.
Jak rozegra to PiS w samym głosowaniu? Poprą ustawę o ratyfikacji traktatu, a potem zaskarżą ją do Trybunału Konstytucyjnego. Może to zaboleć najbardziej zainteresowanych – Chorwatów – którzy przez polskie polityczne bijatyki mogą wstąpić do Unii Europejskiej w późniejszym terminie.
Źródło: "Rzeczpospolita"
