
Jest Zechen z Chin, Taraqul z Bangladeszu, Tapiwa z Zimbabwe, Arsen z Kazachstanu, Isadora z Brazylii, Helen z Indonezji czy Francisca z Chile. W tym roku na Uniwersytecie Łódzkim studiuje rekordowa liczba studentów z zagranicy – aż trzy tysiące. W poprzednim roku akademickim było ich o tysiąc mniej.
W ubiegłym roku pracownicy, studenci i absolwenci Uniwersytetu Łódzkiego w czasie świąt Bożego Narodzenia przyjęli w swoich domach blisko 90 studentów z innych krajów. Dużo, choć studiujących na UŁ cudzoziemców chętnych do tego, by w Boże Narodzenie odwiedzić jakąś polską rodzinę, było więcej. Może w tym roku uda się tak dobrać w pary polskie rodziny i obcokrajowców, że nikt nie zostanie bez przydziału?
W takich chwilach studenci z dalekich krajów mają prawo się poczuć osamotnieni. A to przecież nasi goście!
Oczywiście nie chodzi o to, by studenta z zagranicy przyjmować na całe Boże Narodzenie. Chodzi o spotkanie w jeden ze świątecznych dni – to może być zarówno wspólna wigilijna kolacja, jak i pierwszy czy drugi dzień świąt. Przesyłając swoje zgłoszenie można się zadeklarować, który dzień wchodzi w grę.
Yulia bardzo się ucieszyła kiedy dostała od nas prezent. Nie spodziewała się tego. Jednym słowem to była naprawdę udana Wigilia :) Oczywiście zanim Yulia do nas dotarła, zastanawialiśmy się jak to będzie wyglądało, czy spodoba jej się, czy nas polubi. Chcieliśmy żeby wyszło jak najlepiej i tak było :)
Przykład idzie z góry. I rektor, i prorektorzy zaangażowali się w akcję "Gość na Gwiazdkę". Prof. Jakub Kronenberg z Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego przed rokiem gościł dwóch studentów z Zimbabwe i Tadżykistanu. Obaj młodzi ludzie byli zachwyceni spotkaniem z polską rodziną (choć i zaskoczeni, że w Wigilię na stole nie ma mięsa!), ale przy okazji zaprzyjaźnili się między sobą.
Jak akcja się uda w tym roku? – Rekrutacja dopiero się zaczęła - i po stronie rodzin chętnych przyjąć studenta, i po stronie samych studentów chętnych do spędzenia świąt z polską rodziną. Na razie za wcześnie, aby mówić o jakichkolwiek liczbach. Na zgłoszenia czekamy do 12 grudnia – informuje Paweł Śpiechowicz z UŁ (ankietę można znaleźć tutaj).
– Te zderzenia kultur są zawsze miłe i ciekawe dla obu stron. Jeden ze studentów z Chin, odwiedzając polską rodzinę, był bardzo zaskoczony sposobem spędzania świąt przez Polaków. U niego w święta zazwyczaj chodzi się do restauracji, a u nas jest tak rodzinnie! W jednym z domów z kolei nad świątecznym stołem odmówiono modlitwę o piękną żonę dla goszczącego w rodzinie studenta z Bangladeszu – opowiada Paweł Śpiechowicz.
