
Rządzący mogą podpierać się słupkami i opowiadać o tym, że program 500+ wyciągnął Polaków z biedy. Prawda, która wymyka się sprytnym równaniom w Excelu, jest jednak zupełnie inna. Ponad dwa miliony Polaków żyją w skrajnym ubóstwie i w ciągu roku ta liczba wzrosła o 400 tysięcy osób. Każdy z nich musi przeżyć dzień za mniej niż kosztuje kawa w Starbucksie. Dzieci marzą o tym, żeby pierwszy raz w życiu pójść do kina. I dodajmy, że to nie są suche dane. Wolontariusze Szlachetnej Paczki te osoby widzą.
Tymczasem prawdziwa bieda dotyka tych, którzy często nawet nie głosują. Bo nie mają siły wyjść z domu. Tych, którzy są samotni. Im też 500+ nic nie da.
Dane z raportu o polskiej biedzie:
Ponad 400 tys. – o tyle wzrosła liczba osób żyjących w skrajnym ubóstwie w porównaniu z ubiegłym rokiem
Ponad 2 mln – tyle Polaków w 2018 roku żyło w skrajnym ubóstwie, w tym prawie pół miliona dzieci
O ponad 60 tys. – o tyle wzrosła liczba seniorów żyjących w ubóstwie w ciągu dwóch ostatnich lat
Mniej niż 8 zł dziennie na osobę – to średni dochód w co czwartej rodzinie otrzymującej pomoc w ramach Szlachetnej Paczki
Z pozoru – nie wygląda. Starsza pani w schludnym ubraniu, nawet eleganckim, choć raczej kilkadziesiąt lat temu niż dzisiaj, na nic nie narzeka i emanuje godnością.
Jednak gdy się uważnie przyjrzeć, można dostrzec, że z torebki raz po raz wyjmuje niewielki woreczek z chlebem. Sięga do niego dyskretnie, starając się, by na ziemię nie spadł ani okruszek.
To? Oj, po prostu żywię się ekonomicznie – mówi. I przyznaje, że ma „problemy finansowe”. Po odliczeniu stałych kosztów utrzymania na życie zostaje jej 28 zł miesięcznie.
By mieć co jeść, podsmaża na patelni suchy chleb. Podjada go, dopiero gdy czuje, że zaczyna się jej robić słabo. Na imię ma Emilia. Sąsiedzi mówią, że nikomu nie odmawia pomocy.
Pani Marta samotnie wychowuje 8-letniego Maćka, a do tego opiekuje się swoją niepełnosprawną umysłowo siostrą bliźniaczką i 64-letnią mamą, która ma poważne problemy ze wzrokiem. Mama marzy o nowych okularach, na które receptę ma już od dawna, ale nie stać jej na jednorazowy wydatek rzędu 400 zł; ona – o tym, by choć od czasu do czasu mieć chwilę tylko dla siebie. Z kolei Maciek nie może się doczekać dnia, gdy wreszcie pójdzie z mamą do kina. Jak dotąd nigdy im się to nie udało.
Sytuacja jest – mówiąc banalnie – nieciekawa. Jak zauważają sami autorzy raportu, w ostatnich latach sytuacja społeczno-ekonomiczna w Polsce stale się poprawiała, a lata 2014-2017 były jednym z najlepszych momentów po 1989 roku.
Mieszkają na wsi, właściwie w lesie. Po odliczeniu kosztów utrzymania i leczenia, na życie zostaje im ledwo ponad 100 zł na miesiąc. 3 zł 30 gr na dzień. Pan Staszek, kiedyś murarz, oddycha tylko dzięki temu, że do szyi ma wstawioną rurkę. Przydałyby mu się buty na zimę. Jego mama, dziś 85-letnia, jest dumna, że syn na starość jej nie zostawił.
