Piotr B., były poseł PiS usłyszał zarzuty dot. afery PCK.
Piotr B., były poseł PiS usłyszał zarzuty dot. afery PCK. Fot. Kamila Kubat / Agencja Gazea
Reklama.
Chodzi o aferę dotyczącą okradania kontenerów z logo Polskiego Czerwonego Krzyża, do których zbierana była m.in. odzież dla najuboższych. Zdaniem prokuratury Piotr B. miał zarabiać na wykradaniu odzieży zbieranej do kontenerów PCK. Podobno sam ją nawet wybierał. Trafiała do dwóch firm sprzedających używaną odzież.
Według "Gazety Wrocławskiej", która powołuje się na informacje prokuratury, zysk polityka z nielegalnego biznesu to przeszło 120 tysięcy złotych. Przestępstw miał dokonywać latach 2013-2015. Był wtedy szefem klubu radnych PiS we wrocławskiej Radzie Miejskiej, a potem także posłem.
Z kolei "Gazeta Wyborcza" przypomina, że do połowy 2017 r. dolnośląskim oddziałem Czerwonego Krzyża rządzili politycy PiS: funkcję prezes sprawował były radny tej partii Rafał H., jego zastępcą był wspomniany już poseł Piotr B., a dyrektorem Jerzy G., ówczesny radny województwa i zastępca Anny Zalewskiej w wałbrzyskich strukturach PiS. Dzisiaj na wszystkich ciążą prokuratorskie zarzuty. Według śledczych za czasów ich rządów z PCK wyprowadzono co najmniej 1,1 mln zł.
Piotr B. już wcześniej odpierał oskarżenia i zapewniał w rozmowie z naTemat, że w aferę próbuje się "na siłę wmontować" jego osobę.
źródło: "Gazeta Wrocławska"