Budowa kanału przez Mierzeję Wiślaną wchodzi w kolejną fazę prac.
Budowa kanału przez Mierzeję Wiślaną wchodzi w kolejną fazę prac. Fot. Bartosz Bańka / Agencja Gazeta

O tym, że jest to jedna z priorytetowych inwestycji rządu PiS, świadczy choćby fakt, iż budowę kanału przez Mierzeję Wiślaną zainaugurował sam prezes Jarosław Kaczyński. Prace mają potrwać do 2022 roku, właśnie nabierają tempa.

REKLAMA
Znany jest już harmonogram prac budowlanych, który zaakceptował Urząd Morski w Gdyni. Na razie trwa "grodzenie i niwelowanie terenu". Jednak zaraz po wykonaniu tego zadania będzie trzeba przygotować stanowiska postojowych od strony Zatoki Gdańskiej.
– Tak, aby można było drogą wodną od strony Zatoki wywozić urobek, ale i przywozić wielkogabarytowe elementy stalowe na budowę. Chodzi o to, by inwestycję prowadzić w jak najmniej szkodliwy i uciążliwy sposób dla mieszkańców – mówił w rozmowie z Polską Agencją Prasową wiceminister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Grzegorz Witkowski.
Kolejnym etapem ma być budowa portu osłonowego oraz falochronu od strony Zalewu Wiślanego. – Chcemy zrobić to w taki sposób, by jak najmniej zamykać drogę wojewódzką ze Sztutowa do Krynicy Morskiej, dlatego dużo prac będzie prowadzonych od strony wody, ale i nocą – podkreślał Witkowski.
Kontrowersje
Przekop Mierzei Wiślanej od lat budził kontrowersje. Inwestycję krytykują ekolodzy i część lokalnych włodarzy. Przekonują, że pieniądze przeznaczone na budowę można wydać w sposób bardziej efektywny.
Kanał ma mieć 1,3 km długości i umożliwić wpływanie do portu w Elblągu jednostek o parametrach morskich. Od lat podważany jest też sens budowy trzeciego portu pełnomorskiego po gdyńskim i gdańskim w okolicy.
Źródło: money.pl