
Premier odniósł się do "kontrexpose" Jarosława Kaczyńskiego. "W kilku miejscach Kaczyński wyraził poglądy, co do których też mam podobne przeświadczenie" – przyznał Tusk, choć poza tym jednoznacznie skrytykował wystąpienie lidera PiS.
Według Donalda Tuska, zdecydowanie lepiej jest, kiedy Kaczyński "bawi się kalkulatorem, a nie zapałkami". Szef rządu podkreślił jednak, że przedstawiony przez prezesa PiS program to "ciągle jest raczej zabawa opozycji niż poważne propozycje".
Donald Tusk
Zobacz też: Kaczyński "powiedział to, co myślą Polacy" – ocenia politolog dr Rafał Chwedoruk Premier zadeklarował, że do środy rząd wyliczy, jaki byłby koszt wprowadzenia pomysłów Kaczyńskiego w życie. Tusk podkreślił, że w przemówieniu prezesa "zabrakło elementarnej odpowiedzialności" w obliczu kryzysu. Według szefa rządu, Polska – tak jak i reszta świata – póki co będzie "stała przed wyzwaniem jak zachować poziom życia bez wydawania dodatkowych pieniędzy". Zdaniem Tuska, część propozycji Kaczyńskiego to przejaw "archaicznej wiary w możliwości państwa".
Donald Tusk
Tusk wypunktował Kaczyńskiemu też kwestię bezrobocia, mówiąc o "zaskakującym brakiem rozeznania" w liczbach. Jak bowiem dowodził premier, w latach 2008-2011, "w warunkach dość ciężkiego kryzysu", powstało ponad 800 tysięcy miejsc pracy. Prezes PiS zaś w swoim planie mówił o stworzeniu 1,2 miliona miejsc pracy, czyli raptem 400 tysięcy więcej od tego, co powstało w latach 2008-2011, w ciągu 10 lat.
Szef rządu przyznał jednak, że w niektórych miejscach zgadza się z liderem Prawa i Sprawiedliwości.
Donald Tusk
Źródło: TVN24
