
Roman Giertych wykpił Izbę Dyscyplinarną, nieuznawaną przez Sąd Najwyższy. Za to został ukarany przez jej członków grzywną w wysokości 3 tys. zł. Teraz dostał wezwanie do jej zapłaty.
REKLAMA
"Otrzymałem dzisiaj wezwanie do zapłaty kary porządkowej grzywny wymierzonej mi na podstawie art. 49 prawo o ustroju sądów powszechnych przez nieistniejącą ID SN. Kary nie zapłacę. Zgodnie z art. 50 tej ustawy mogą próbować osadzić mnie w areszcie za brak zapłaty grzywny" – napisał na Twitterze Roman Giertych.
Prawnik nadal stoi na stanowisku, które prezentował już wcześniej, że Izba Dyscyplinarna nie może być traktowana jak sąd. – Nie zostałem ukarany żadną grzywną i nie wydano żadnego wyroku. Nie ma czegoś takiego jak Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego – mówił podczas jednego z wywiadów.
Opinię Giertycha na temat Izby Dyscyplinarnej poparł w mediach społecznościowych Donald Tusk. Szef Europejskiej Partii Ludowej uważa, że mecenas naraził się władzy PiS, bo wcześniej ujawnił jej korupcyjny charakter, a obecnie bezprawne działania w wymiarze sprawiedliwości.
