
Prawo i Sprawiedliwość nie ma szczęścia do pomników. Najpierw podobiznom Lecha Kaczyńskiego wytykano, że nie są do niego podobne. Potem schodom, które pojawiły się w Warszawie jako upamiętnienie Katastrofy Smoleńskiej, zarzucano plagiat. Również teraz, gdy rozstrzygnięto konkurs na pomnik Bitwy Warszawskiej 1920, pojawiły się kontrowersje.
REKLAMA
Pomnik ma mieć 23 metry wysokości, stanie na pl. Na Rozdrożu w Warszawie. Zwycięski projekt, który wygrał w konkursie, ma formę skręconego obelisku. Co ważne – w stronę odwrotną do biegu wskazówek zegara. Według jurorów to symbol "czegoś niemożliwego", czyli tego jak bitwa warszawska odwróciła w 1920 roku bieg historii.
Jednak fanom muzyki natychmiast coś to przypomniało. I podobnie, jak w przypadku pomnika katastrofy smoleńskiej, tu również pojawiły się oskarżenia o plagiat.
Czytaj także: Pomnik Kaczyńskiego w Kraśniku to nic. Oto 10 najgorszych "potworków" smoleńskich
Znaleźli taki model na e-Bay
Fani muzyki bardzo szybko odnaleźli okładkę płyty Led Zeppelin. A na niej taki sam obelisk.Jacek Czarnecki, dziennikarz Radia Zet znalazł podobny model na eBayu. "Jest za 40 funciaków. Przepłaciliście chyba" – komentuje na Twitterze.
Inni proponują jury jakie hasła powinna wpisać w wyszukiwarkę, by w internecie znaleźć podobne obiekty.
"Jury nie analizowało tego projektu pod kątem podobieństwa do czegokolwiek i trudno mi się na ten temat wypowiadać" – tłumaczył Michał Krasucki, stołeczny konserwator zabytków. Jak pisze stołeczna "Wyborcza", przyznał jednak, że pomnik Bitwy Warszawskiej jest bardzo podobny do tego na okładce.
Wskazał jednak na jeszcze inne podobieństwa: "Butelka wódki Wyborowej projektu Franka Gehry’ego, wieżowiec Cayan Tower w Dubaju projektu pracowni SOM czy choćby pomnik AK w Białymstoku też mają taki kształt".
Krytycznie oceniają pomnik
Sam autor zauważył, że obelisk "jako forma upamiętniania funkcjonuje w historii co najmniej od czasów starożytnego Egiptu". Mirosław Nizio stwierdził też, że okładki Led Zeppelin nie widział, bo "nigdy nie było w jego muzycznych klimatach".
Sam autor zauważył, że obelisk "jako forma upamiętniania funkcjonuje w historii co najmniej od czasów starożytnego Egiptu". Mirosław Nizio stwierdził też, że okładki Led Zeppelin nie widział, bo "nigdy nie było w jego muzycznych klimatach".
Pomijając ten wątek, sam pomnik wywołał mieszane uczucia. "Jakieś wykręcone dziwadło", "Szkarada i ohyda zamiast dumy", "Czuję zażenowanie i wstyd za TAKI Pomnik Bitwy" – w takim duchu komentuje część internautów.
Dużo głosów krytycznych słychać zwłaszcza na prawicy.
"I oto mamy projekt, którego koszt budowy wyniesie 3 miliony złotych. Projekt nie tyle kontrowersyjny, ile po prostu beznadziejny. Bryła, która gdyby nie napis na jej zwieńczeniu "Bitwa Warszawska 1920" mogłaby być pomnikiem-symbolem wszystkiego" – szydzi portal wPolityce.pl.
Pojawiają się też opinie, że pomnik po prostu powstaje w ostatniej chwili.
Minister Gliński chwali jury
Konkurs ogłoszono w grudniu ubiegłego roku. Wzięło w nim udział 85 projektów. W skład komisji, której przewodniczyła architekt Marlena Happach, dyrektor Biura Architektury i Planowania Przestrzennego, weszło 20 osób. Wśród nich m.in. wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska i przewodnicząca Rady Warszawy Ewa Malinowska-Grupińska. Ale także wiceminister kultury Jarosław Sellin. Członkiem komisji był też radny PiS Piotr Mazurek.
Konkurs ogłoszono w grudniu ubiegłego roku. Wzięło w nim udział 85 projektów. W skład komisji, której przewodniczyła architekt Marlena Happach, dyrektor Biura Architektury i Planowania Przestrzennego, weszło 20 osób. Wśród nich m.in. wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska i przewodnicząca Rady Warszawy Ewa Malinowska-Grupińska. Ale także wiceminister kultury Jarosław Sellin. Członkiem komisji był też radny PiS Piotr Mazurek.
– Najważniejsze jest to, że mimo kontekstu historyczno-politycznego idziemy do przodu. To jest dobry znak dla Polski, że ten proces wyłaniania najlepszej koncepcji na budowę pomnika Bitwy Warszawskiej 1920 r. przebiegał tak sprawnie – tak prace komisji chwalił szef resortu kultury Piotr Gliński.
źródło: wyborcza.pl
