Motor Lublin miał zagrać bez udziału kibiców. Wojewoda zmienił jednak decyzję.
Motor Lublin miał zagrać bez udziału kibiców. Wojewoda zmienił jednak decyzję. Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta

Mecz Motoru Lublin z Chełmianką Chełm miał się odbyć bez udziału publiczności. Taką decyzję podjął wojewoda lubelski Lech Sprawka z powodu koronawirusa. Potem nagle zmienił zdanie.

REKLAMA
W środę minister zdrowia Łukasz Szumowski poinformował, że wykryto pierwszy w Polsce przypadek zakażenia koronawirusem. Pacjent leży na oddziale zakaźnym szpitala w Zielonej Górze. Informacja o pojawieniu się choroby COVID-19 wywołała w Polsce lekką panikę, a przychodnie były w środy szturmowane – głównie przez starszych ludzi.
Z powodu koronawirusa wojewoda lubelski Lech Sprawka podjął decyzję, że mecz Motoru Lublin z Chełmianką Chełm w III lidze odbędzie się bez udziału kibiców. "Powodem jest potwierdzenie pierwszego przypadku zakażenia koronawirusem w Polsce. Sprzedaż biletów na spotkanie Motoru z Chełmianką została wstrzymana. Więcej szczegółów na temat zaistniałej sytuacji pojawi się w czwartek na naszej stronie internetowej" – poinformował Motor Lublin w specjalnym oświadczeniu.

Wojewoda zmienił decyzję

Potem nastąpił niespodziewany zwrot akcji. Sprawka zmienił zdanie w sprawie zaplanowanych na najbliższy weekend piłkarskich meczów na Lubelszczyźnie. To oznacza, że kibice będą mogli normalnie przyjść na stadion. Początkowa decyzja dotyczyła nie tylko spotkania Motoru. Przy zamkniętych trybunach miał również zagrać m.in. Górnik Łęczna, który w niedzielę 8 marca podejmie Widzew Łódź.