Autor zachwala kościół swoimi wpisami na Twitterze.
Autor zachwala kościół swoimi wpisami na Twitterze. Fot. Jakub Porzycki / Agencja Gazeta

Rząd ogłosił w środę, że szkoły, uczelnie, a także kina i teatry będą zamknięte na czas rozprzestrzeniającej się epidemii koronawirusa. Nie było zaś mowy o kościołach. We wtorek Episkopat zaapelował nawet o zwiększenie liczby odprawianych mszy. Zdaniem Tomasza Terlikowskiego to właściwa decyzja. "Szpitale leczą ciałom, kościoły leczą duszę" – oznajmił.

REKLAMA
"Byłem dzisiaj na mszy, wczoraj też byłem. Tak jak codziennie. Byłem też w sklepie, w szkole moich dzieci, a nawet w kinie" – pochwalił się na Twitterze Tomasz Terlikowski. Jak sam zaznaczył, nie ma zamiaru przestawać żyć "ze strachu przed śmiercią".
W serii wypuszczonych przez niego tweetów czytamy, że prawicowy publicysta „dziękuje Bogu za polskich biskupów”, ponieważ ci nie odwołali mszy w obliczu szalejącej epidemii. "Tak jak szpitale leczą ciało, i nie zamyka się ich z powodu pandemii, tak kościoły leczą duszę i w tym samym czasie się ich nie zamyka" – ocenił, dodając hasztag "koronawirus".
Terlikowski dodał, że rząd nie ma takiej mocy, aby zamknąć kościoły. "Zwyczajnie i po prostu nie może. (…) Oglądanie mszy świętej nie jest tym samym, co uczestniczenie. (…) Tak jak rozmowa przez telefon nie zastępuje spotkania, a zdjęcie obecności" – skwitował.
Przypomnijmy, że mamy już 25 potwierdzonych przypadków koronawirusa w Polsce. O trzech nowych przypadkach poinformowało Ministerstwo Zdrowia. Dotyczą pacjentów z Warszawy, Łańcuta i Lublina.
Rząd podjął kolejne radykalne działania w związku z epidemią. Minister kultury Piotr Gliński przekazał, że zamknięte będą instytucje kultury, m.in. teatry, filharmonie i kina. Wcześniej podano również, że zawieszone zostały zajęcia w szkołach i na uczelniach.