Fot. Shutterstock

Dlaczego tak wiele uwagi poświęca się przedsiębiorcom, a tak mało ludziom kultury i sztuki? – dziwi się na łamach "Magazynu Świątecznego Gazety Wyborczej" Krzysztof Varga, publicysta i pisarz. I stwierdza, że chłop i przedsiębiorca to dwie "wciąż niezadowolone i roszczeniowe kasty".

REKLAMA
"W kraju Morloków" – taki tytuł nosi tekst Krzysztofa Vargi w "Magazynie Świątecznym". Kim są Morlokowie? Jak wyjaśnia autor, to bohaterowie powieści "Wehikuł czasu" z 1985 roku, którzy nie posiadają żadnych aspiracji kulturowych, są odrażający fizycznie i mentalnie, a u podstaw ich istnienia leży idea "więcej przedsiębiorczości niż społeczeństwa". Jak się okazuje, idea ta znajduje zastosowanie także w dzisiejszej Polsce.
Krzysztof Varga
publicysta i pisarz

Słowem, które zrobiło w ciągu ostatnich dwudziestu lat wielką karierę w Polsce, jest "przedsiębiorca". Wszystko powinno być tak skonstruowane, aby – jak tylko to możliwe – ułatwić funkcjonowanie "przedsiębiorcom". Człowiek przedsiębiorczy został w Polsce uwznioślony i wyniesiony na piedestał.

Varga ubolewa nad tym, że coraz mniej ludzi czyta książki, a "niekompetencja i głupota stają się dziś cnotami głównymi", szczególnie w polityce. Jedną z przyczyn ma być właśnie pogarda dla mało przedsiębiorczych ludzi, jak pisze ironicznie autor, "zajmujących się tak zbędną działalnością jak kultura".
Krzysztof Varga
publicysta i pisarz

W tym sensie nawet "drobny przedsiębiorca" jest o wiele bardziej wartościowy od, dajmy na to, tłumacza literatury pięknej, eseisty, dramatopisarza. Przedsiębiorcą może być właściciel fabryki, biznesmen, ale także handlarz z dawnego Stadionu Dziesięciolecia czy sprzedawca chińskich podkoszulek z bazaru.


Jak pisze Varga, przedsiębiorca i chłop to dwie "kasty", które są stale niezadowolone, domagające się ułatwień i w dodatku nieposiadające żadnych aspiracji. "I dlatego są to kasty będące głównymi beneficjentami zmian w Polsce 1989 roku" – stwierdza pisarz.
Jak wynika z raportu Pracowni Badań Czytelnictwa Biblioteki Narodowej przeprowadzonego dwa lata temu, w ciągu roku aż 56 proc. Polaków nie przeczytało żadnej książki. Zdaniem Vargi, to także dlatego, że jesteśmy społeczeństwem dorobkiewiczów. "Przedsiębiorca w pogardzie ma wszelkie zajęcia, które nie przynoszą mu bezpośredniego zysku. Czas najwyższy pożegnać się wreszcie z mitem Polaków jako narodu, dla którego kultura (…) stanowi jakąkolwiek wartość" – pisze Varga.
Tekst Krzysztofa Vargi w "Magazynie Świątecznym Gazety Wyborczej"