
Nie słychać, co o wyborach prezydenckich, które mają odbyć się w maju, myślą hierarchowie Kościoła katolickiego. Ale głos właśnie zabrał biskup Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce. Dlaczego to zrobił? "Po pierwsze: jestem obywatelem i nikt nie pozbawił mnie moich praw obywatelskich" – tak zaczął swój blogowy wpis.
"Zgodnie z orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego nie wolno zmieniać przepisów wyborczych później niż pół roku przed wyborami. Takiego stanowiska bronił też w imieniu śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego jego minister Andrzej Duda. Źródło obecnych konfliktów leży w złamaniu tej zasady. Dokonano zmian w przepisach wyborczych po przekroczeniu granicy 6 miesięcy". Czytaj więcej
