
Wiele wskazuje na to, że dzisiejsze głosowanie może przejść do historii jako wybory z najwyższą frekwencją. Ta z godziny 12:00 jest wyższa o 10 proc. w porównaniu z wyborami z 2015 roku. Swój głos do urny wrzucił już także były prezydent Lech Wałęsa.
REKLAMA
– Wydaje mi się, że frekwencja wyniesie ok. 60 proc. Jest to czas decyzyjny. Od tej decyzji będzie naprawdę dużo zależało – mówił w rozmowie z dziennikarzami Lech Wałęsa.
Były prezydent tradycyjnie już pojawił się w koszulce z napisem "Konstytucja". Głos wrzucił do urny znajdującej się w komisji wyborczej w siedzibie Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego.