Decyzja jest związana ze śledztwem z doniesienia Antoniego Macierewicza.
Decyzja jest związana ze śledztwem z doniesienia Antoniego Macierewicza. Fot. Filip Klimaszewski / Maciej Jaźwiecki / Agencja Gazeta

– To decyzja, z którą nie godzę się podwójnie. Jako prokurator i jako obywatel – powiedział portalowi Onet prokurator Józef Gacek. To jego komentarz do decyzji Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, która w środę uchyliła mu immunitet. To pokłosie jego decyzji ws. jednego ze śledztw smoleńskich z zawiadomienia Antoniego Macierewicza.

REKLAMA
Sprawa dotyczy doniesienia o podejrzeniu przestępstwa przez gen. Janickiego, szefa BOR z okresu katastrofy smoleńskiej. Prokuratura zarzuca Gackowi niedopełnienie obowiązków w związku z tym śledztwem. Dodajmy, śledztwem zainicjowanym przez Antoniego Macierewicza.
"Sprawa generała Janickiego, związana była z organizacją ochrony wizyt zagranicznych w Federacji Rosyjskiej. Chodzi o wizytę ówczesnego premiera Donalda Tuska 7 kwietnia 2010 r. oraz wizytę prezydenta Lecha Kaczyńskiego wraz z małżonką Marią Kaczyńską 10 kwietnia 2010 r." – wyjaśnia Onet.
Prokuratura uznała, że nie rozpoznając zawiadomienia przeciwko Janickiemu, Gacek nie dopełnił swoich obowiązków. Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez gen. Janickiego złożył Antoni Macierewicz i zostało ono dołączone do akt toczącej się już sprawy.

"Nie godzę się podwójnie"

– Prokuratura nie wskazuje jakich obowiązków miałem nie dopełnić i gdzie one są zapisane i sprecyzowane. Nie wskazano przepisów, które miałyby obligować mnie do tego, żeby - pomimo skierowania aktu oskarżenia przeciwko zastępcy szefa BOR (chodzi o gen. Pawła Bielawnego - red.) - dodatkowo wydawać odrębną decyzję o umorzeniu śledztwa w zakresie Mariana Janickiego. To dla mnie kuriozum – broni się Gacek w rozmowie z Onetem.
Prokurator twierdzi, że jedyną decyzją, jaką mógł podjąć w tej sprawie było "skierowanie aktu oskarżenia przeciwko zastępcy szefa BOR, notabene zakończonego prawomocnym skazaniem". W swojej obronie argumentuje, że przesłuchano 10 prokuratorów i każdy z nich powiedział, że podjąłby taką samą decyzję.
Gacek zapowiada, że będzie walczył o odzyskanie immunitetu. – To decyzja, z którą nie godzę się podwójnie - jako prokurator i obywatel – zaznacza, dodając, że "wykorzysta każdą drogę, by dochodzić swoich racji".
Decyzja podjęta została przez Izbę Dyscyplinarną w trzyosobowym składzie. Jego członkami byli Adam Tomczyński, Ryszard Witkowski i Tomasz Wytrykowski.
Źródło: Onet