
Rekonstrukcja rządu Mateusza Morawieckiego jest już przesądzona. Wiadomo, że ma nastąpić po wakacjach – taką zapowiedź zaserwował ostatnio Polakom Jarosław Kaczyński. Jak zmieni się skład rządu? W czwartek padła informacja, że koalicjanci PiS stracą po jednym resorcie. Skomentował ją w Polsat News Jarosław Gowin.
REKLAMA
– Nie ma żadnych tego typu uzgodnień. Nie ma zgody Prezydium Porozumienia. Ja przyjechałem tu z prezydium, gdzie udzielono mnie i innym negocjującym nową umowę (koalicyjną – red.) wyraźnych instrukcji. Te instrukcje nie przewidują możliwości zmniejszenia liczby resortów, które są w pieczy Porozumienia. Wiem, że analogiczne stanowisko zajmuje Solidarna Polska – powiedział w Polsat News Jarosław Gowin.
Tak skomentował słowa Ryszarda Terleckiego, który w jednym z wywiadów wyjawił, że Gowin i Ziobro stracą po resorcie w nowym rządzie Zjednoczonej Prawicy. Lider Porozumienia dość ostro skrytykował wypowiedź wiceszefa PiS, ale przyznał, że plany Zjednoczonej Prawicy dotyczą zmniejszenia liczby resortów.
– (Marszałek Terlecki – red.) ma prawo mówić to jako prywatną opinię, dlatego że nas czeka najpierw dyskusja o priorytetach programowych na te 3 lata. Do tego będzie dostosowana nowa struktura rządu, przewidująca rzeczywiście dosyć wyraźne zmniejszenie liczby resortów. Dopiero wtedy rozstrzygniemy sprawy personalne, a tym samym podział między koalicjantów. Dlaczego jedno ministerstwo? Dlaczego nie trzy? O tym będziemy rozstrzygali, kiedy będziemy znali już program. Dyskutujemy nad tym – zaznaczył Gowin i dodał, że Zjednoczona Prawica "nie pokłóci się o stołki".
Zmiany w rządzie
Przypomnijmy, że dotychczas koalicjanci PiS, czyli Solidarna Polska pod przywództwem Zbigniewa Ziobry i Porozumienie Jarosława Gowina, mogli obsadzić po dwa ministerstwa. Najnowszy plan PiS, który mówi o tym, że rząd ma ulec "odchudzeniu" wpłynąć może na ich niekorzyść.Solidarna Polska ma pod swoim władaniem resorty sprawiedliwości i środowiska. Prawdopodobnie straci to drugie, na którego czele stoi Michał Woś. Zarząd PiS-u jest podobno niezadowolony z efektów pracy resortu i chce je połączyć z Ministerstwem Klimatu.
Porozumienie zarządza z kolei Ministerstwem Rozwoju oraz obsadziło resort nauki. Po zmianach planowanych przez partię rządzącą w ich rękach ma zostać tylko Ministerstwo Rozwoju, na którego czele stoi Jadwiga Emilewicz. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego ma być bowiem wchłonięte przez Ministerstwo Edukacji.
źródło: "Polsat News"
