Rzecznik MZ zabrał głos ws. protestu przeciwników noszenia maseczek. Przypomniał, że koronawirusa nie należy lekcewazyć.
Andrusiewicz przypomniał o liczbie zmarłych zakażonych koronawirusem. Fot. Maciej Jażwiecki / Agencja Gazeta

W niedzielę w Warszawie odbył się protest przeciwników ograniczeń związanych z epidemią koronawirusa. – Przypominam, że w Polsce na COVID-19 zmarło ponad 1,5 tys. osób – skomentował go rzecznik MZ Wojciech Andrusiewicz. Zaproponował, by uczestnicy protestu skontaktowali się z rodzinami zmarłych.

REKLAMA
W niedzielę w centrum Warszawy zorganizowany został protest przeciwko noszeniu maseczek i restrykcjom związanym z epidemią koronawirusa. Jego uczestnicy podważali zagrożenie, jakim jest choroba COVID-19. "Stop dyktaturze maseczek" – głosiły napisy na transparentach.
Jak tłumaczyli organizatorzy, celem protestu była "obrona wolności i niezbywalnych praw Polaków". "Dość tych kłamstw i manipulacji. Dość zamordyzmu, reżimu i dyktatury" – napisano w opisie wydarzenia.
W poniedziałek do ich postawy odniósł się rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz. – Jeżeli, któraś z tych osób ma problem ze zidentyfikowaniem zagrożenia koronawirusem, to przypominam, że w Polsce na COVID-19 zmarło ponad 1,5 tys. osób – powiedział w trakcie spotkania z mediami.
– Proponuję udać się do rodziny osoby zmarłej i dowiedzieć się, czy COVID jest groźną chorobą – dodał, zaznaczając, że takie samo rozwiązanie sugeruje tym, którzy hejtują pracowników służby zdrowia.
W Polsce od początku epidemii koronawirusa wykryto już u 96 638 osób. Zmarło 1885 zakażonych.
źródło: Polsat News